Hiszpańska konserwatywna Partia Ludowa (PP) i skrajnie prawicowa partia Vox podpisały kolejną umowę koalicyjną, tym razem, by nadal rządzić południowym regionem Andaluzji. PP straciła bezwzględną większość w wyborach regionalnych w maju, co zmusiło ją do zbliżenia się z Vox – partią, która ciągnie PP w prawo, żądając, by Hiszpanie mieli pierwszeństwo przed imigrantami w dostępie do mieszkań i usług publicznych.
Dotychczasowy prezydent regionalny PP, Juan Manuel Moreno Bonilla, podczas kampanii odrzucił politykę „priorytetu narodowego” Vox jako „sensacyjny, ale pusty slogan”. Jednak w czwartek podpisał umowę, która wyraźnie gwarantuje „priorytet narodowy w dostępie do świadczeń publicznych”. Pakt odrzuca również politykę imigracyjną socjalistycznego rządu centralnego Hiszpanii i mówi, że Andaluzja nie przyjmie więcej nieletnich imigrantów bez opieki.
Inne priorytety to sprzeciw wobec „narzucania ideologicznych agend w kwestii ochrony środowiska”, obrona intensywnej hodowli zwierząt „w obliczu kryminalizacji ze strony lobbystów praw zwierząt i polityki klimatycznej opracowanej w Brukseli” oraz ochrona walk byków – bo nic tak nie mówi „rozsądne rządy” jak upieranie się przy zachowaniu rozrywki polegającej na dźganiu zwierząt dla sportu.
Podobnie jak w innych koalicjach PP-Vox w Estremadurze, Aragonii i Kastylii i Leónie, nowy rząd Andaluzji chce uchylić ustawodawstwo, które przyniosło „sprawiedliwość, naprawę i godność” ofiarom wojny domowej i dyktatury Franco. Planuje zastąpić je „ustawą o harmonii”, którą rząd centralny, stowarzyszenia pamięci historycznej i eksperci ONZ potępili jako jawną próbę wybielenia okropności epoki Franco.
Moreno określił pakt jako „rozsądny, sprawiedliwy i legalny”, podczas gdy krajowy lider PP Alberto Núñez Feijóo pochwalił „zaangażowanie, zdolność do dialogu i powołanie do służby” Moreno. Lider Vox w Andaluzji Manuel Gavira, który zostanie wiceprezydentem regionu, powiedział, że umowa zapewni rząd „broniący zdrowego rozsądku i poprawiający życie mieszkańców Andaluzji”.
Majowe wybory regionalne były katastrofą dla Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) premiera Pedro Sáncheza, która spadła z 30 do 28 mandatów w 109-osobowym parlamencie – to najgorszy wynik w historii w Andaluzji. PP spadła z 58 do 53 mandatów, podczas gdy Vox zyskał jeden, osiągając 15. Lewicowa Adelante Andalucía wzrosła z dwóch do ośmiu mandatów, a Por Andalucía utrzymała swoje pięć mandatów.
Koalicja PP-Vox pojawia się w momencie, gdy partia Sáncheza jest targana sprawami korupcyjnymi, a Hiszpania szykuje się do przyszłorocznych wyborów powszechnych. Sondaże sugerują, że PP zajmie pierwsze miejsce, ale może potrzebować Vox, by rządzić na szczeblu krajowym. Feijóo wielokrotnie odmawiał wykluczenia koalicji z Vox, mówiąc, że ma nadzieję rządzić samodzielnie, ale nie zamierza „demonizować” skrajnie prawicowej partii. Jego poprzednik, Pablo Casado, został osłabiony przez niezdolność do podjęcia decyzji, jak postępować z Vox, ostatecznie zwracając się przeciwko nim w ognistym przemówieniu sześć lat temu. Ale to było wtedy – teraz PP wydaje się całkowicie zadowolona z przytulenia partii, którą kiedyś nazywała „populistami z demagogią”.