Ostatni pasażerowie w końcu zwlekli się z trafionego hantawirusem MV Hondius, gdy władze potwierdziły trzy nowe pozytywne przypadki – bo najwyraźniej ten rejs wciąż obdarowuje, i to nie w sensie pamiątkowego breloczka.
MV Hondius wypłynął z Teneryfy do Holandii w poniedziałek po tym, jak jego ostatnich sześciu pasażerów (czterech Australijczyków, jeden Brytyjczyk, jeden Nowozelandczyk) oraz część załogi opuściło statek. Trzech pasażerów zmarło po podróży statkiem, z czego u dwóch potwierdzono wirusa.
Amerykanin i Francuz, którzy już wrócili do domów, uzyskali pozytywny wynik, co dowodzi, że hantawirus nie szanuje granic ani powrotów. Siedem przypadków hantawirusa powiązanych z MV Hondius zostało potwierdzonych, a dwa kolejne są podejrzewane, według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Hiszpańskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że jeden Hiszpan kwarantannujący w Madrycie po ewakuacji ze statku również uzyskał wstępnie pozytywny wynik w poniedziałek – wstępnie, bo nawet wirusy lubią trzymać ludzi w niepewności.
W poniedziałek amerykański departament zdrowia poinformował, że drugi obywatel USA w niedzielnym locie repatriacyjnym również wykazał łagodne objawy, dodając, że obaj pasażerowie podróżowali w 'jednostkach bioizolacji z nadmiaru ostrożności'. Francuska minister zdrowia Stéphanie Rist powiedziała, że kobieta izoluje się w Paryżu, a jej stan się pogarsza, z 22 kontaktami wyśledzonymi. Dwóch Brytyjczyków z potwierdzonymi przypadkami jest obecnie leczonych w Holandii i RPA – globalna wycieczka chorobowa, na którą nikt się nie zapisał.
Hantawirusy są zwykle przenoszone przez gryzonie, ale transmisja między ludźmi szczepu andyjskiego (który WHO uważa, że niektórzy pasażerowie złapali w Ameryce Południowej) jest możliwa. Objawy obejmują gorączkę, skrajne zmęczenie, bóle mięśni, bóle brzucha, wymioty, biegunkę i duszności. Urzędnicy twierdzą, że ryzyko poważnej epidemii jest bardzo niskie – co jest marną pociechą, jeśli jesteś jednym z pechowców.
Według stanu na poniedziałkowy wieczór, operator statku Oceanwide Expeditions poinformował, że na pokładzie pozostaje 27 osób: 25 członków załogi i dwóch pracowników medycznych. Wśród nich jest 17 osób z Filipin, czterech z Holandii (w tym dwóch medyków), czterech z Ukrainy, jeden z Rosji i jeden z Polski. Ukraińskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że Ukraińcy na pokładzie pomogą w transporcie statku do Holandii i kwarantannie w placówce medycznej po przybyciu, dodając, że nie wykazali żadnych objawów choroby – póki co dobrze.
Ponad 90 pasażerów MV Hondius, który zacumował na hiszpańskich Wyspach Kanaryjskich, zostało repatriowanych w ciągu ostatnich kilku dni. Czterech kanadyjskich pasażerów wylądowało w Victorii w Kolumbii Brytyjskiej w niedzielę po locie czarterowym z Teneryfy do Quebecu. Władze poinformowały, że będą się izolować i będą monitorowani przez co najmniej trzy tygodnie. Amerykański Departament Zdrowia i Opieki Społecznej poinformował, że wszyscy 17 obywateli USA w niedzielnym locie przejdzie 'ocenę kliniczną' w placówce medycznej w Nebrasce. Brytyjczyk mieszkający w USA został również repatriowany razem z nimi. Siedmiu innych amerykańskich pasażerów wróciło już do domów i jest monitorowanych w swoich stanach.
Zanim potwierdzono przypadek amerykański, szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus ostrzegł, że decyzja USA o niestosowaniu się do wytycznych organizacji dotyczących wybuchu hantawirusa 'może nieść ryzyko'. WHO zaleciła 42 dni izolacji dla osób opuszczających MV Hondius. Ale dr Jay Bhattacharya, p.o. szefa amerykańskich Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), powiedział, że nie chce wywoływać paniki publicznej, twierdząc, że transmisja między ludźmi jest rzadka i nie należy traktować tego jak Covid. Bo nic tak nie mówi 'nie panikuj' jak statek wycieczkowy zamieniony w laboratorium wirusologiczne.
Pasażerowie statku wycieczkowego zostali sfotografowani w niebieskich fartuchach, czeplkach i maskach medycznych podczas schodzenia na ląd w Teneryfie – wygląd, który na pewno nie znajdzie się w żadnych przyszłych broszurach. Dwudziestu Brytyjczyków przyleciało do Manchesteru z Teneryfy