Demokraci z Maine, w ruchu sugerującym, że uznali jedność za ważniejszą niż walka w prawyborach, w dużej mierze skupili się wokół Troya Jacksona, który ma zastąpić Grahama Platnera jako kandydat do Senatu. Platner zawiesił swoją kampanię na początku tego miesiąca po tym, jak kobieta oskarżyła go o napaść seksualną – czemu on zaprzecza – pozostawiając partię w gorączkowym poszukiwaniu kogoś, kto zmierzy się z wieloletnią republikańską senator Susan Collins.

Shenna Bellows, sekretarz stanu Maine, wycofała się z wyścigu wczoraj rano, oświadczając, że Demokraci nie mają „dnia do stracenia na jednoczenie się” przeciwko Collins. Nirav Shah, były dyrektor CDC w Maine, również zrezygnował i poparł Jacksona, 58-letniego drwala piątego pokolenia z północnego Maine. Dan Kleban, współzałożyciel Maine Beer Company, i Jordan Wood, postępowiec i były szef sztabu byłej kongresmenki Katie Porter, poszli w ich ślady, obaj popierając Jacksona.

Jackson, który zasiadał w legislaturze stanowej od 2002 roku i został przewodniczącym Senatu Maine, zanim ograniczenia kadencji zmusiły go do odejścia w 2024 roku, wcześniej bezskutecznie ubiegał się o gubernatora na początku tego roku, mając poparcie Platnera. Teraz wydaje się być gotowym kandydatem: ponad dwie trzecie z 601 delegatów zobowiązało się głosować na niego na konwencji nominacyjnej 25 lipca w Bangor, według POLITICO. Maine jest uważane za stan, który Demokraci muszą wygrać, jeśli chcą odzyskać Senat, więc żadnej presji.