W dniu, który miał wszystko oprócz rozsądnej pory snu, Court Central dostarczył brytyjską bajkę, niemiecki wyścig z czasem i wystarczająco zwrotów akcji, by zarumienić miniserial Netflixa. Główny akt: Arthur Fery, 23-letni dzikie konto, sklasyfikowany na 114. miejscu na świecie, jakoś przetrwał byłego nr 3 na świecie Grigora Dimitrowa 7-5, 3-6, 4-6, 6-4, 7-6 (7) w tie-breaku piątego seta, który wymagał więcej nerwów niż dentysta z drżącą ręką. Fery, który już przetrwał meczbole w poprzedniej rundzie przeciwko Zizou Bergsowi, posłał asa wzdłuż linii przy stanie 6-6 w tie-breaku, stając się dopiero szóstym Brytyjczykiem w erze Open, który dotarł do ćwierćfinałów Wimbledonu. Teraz zmierzy się z finalistą French Open Flavio Cobollim, który pokonał będącego w słabej formie Alexa de Minaura. Dimitrow podobno płakał przez dwie godziny w szatni po zeszłorocznym złamanym sercu z powodu kontuzji przeciwko Sinnerowi; ten może wymagać dłuższego płaczu.

Ale dzień jeszcze się nie skończył, ponieważ najwyraźniej All England Club wierzy w godziny policyjne nawet dla tenisa. Alexander Zverev, drugi rozstawiony i świeżo upieczony mistrz wielkoszlemowy, znalazł się w wyścigu z godziną 23:00 przeciwko czeskiemu 13. rozstawionemu Jiriemu Lehecke. Zverev, który sprawdza poziom glukozy we krwi między setami z powodu cukrzycy i jest również uczulony na trawę (choć nie można by tego poznać po jego grze), wygrał pierwsze dwa sety 6-4, 7-5 i prowadził 3-3 w trzecim, gdy zadzwonił dzwonek policyjny. Będzie musiał wrócić jutro, by dokończyć robotę, prawdopodobnie mamrocząc coś o tym, że czas jest okrutną kochanką. Zwycięzca zmierzy się z Taylorem Fritzem, który wcześniej łatwo pokonał Alexandra Bublika, w ćwierćfinale, w którym są również Jannik Sinner, Novak Djoković i pewien Felix Auger-Aliassime.

Inne godne uwagi wyniki: Jasmine Paolini zakończyła historyczną passę filipińskiej nastolatki Alexandry Eala (zdobywczyni Igi Świątek), podczas gdy Marta Kostyuk, Linda Noskova i Elise Mertens również awansowały. A na trybunach Roger Federer został do gorzkiego końca, prawdopodobnie dlatego, że nie mógł znaleźć wyjścia lub dlatego, że naprawdę lubi patrzeć, jak ludzie biegają w szortach. Tak czy inaczej, Fery otrzymał owację na stojąco od 15 000 fanów i samego GOATa. Niezły dzień pracy dla faceta, który dwa dni temu grał na korcie 18.