W oszałamiającym odkryciu, które nikogo nie zaskoczy, minister skarbu potwierdził, że zniesienie podatku od towarów i usług (GST) na żywność kosztowałoby stany 14,4 mln funtów rocznie - i przyniosłoby korzyść głównie najbogatszym wyspiarzom, ponieważ wydają więcej na zakupy spożywcze.

Odpowiadając na pisemne pytanie deputowanego Lee Carpentera, senator Alan McLean wyjaśnił, że ocena wykazała, iż gospodarstwa domowe o najniższych dochodach zaoszczędziłyby zaledwie 12% rocznie, podczas gdy gospodarstwa o najwyższych dochodach zaoszczędziłyby 28%. McLean przypomniał wszystkim, że kiedy wprowadzono GST, stany zgodziły się rekompensować wyspiarzom poprzez ulepszone ulgi podatkowe, wsparcie dochodowe i premię na koszty społeczności.

„Ministrowie utrzymują, że szeroko zakrojony GST, wraz z tymi środkami wsparcia, jest najskuteczniejszym sposobem wspierania ludzi w kosztach GST na żywność” – powiedział, prawdopodobnie z kamienną twarzą.

Tymczasem w poniedziałek mieszkańcy Guernsey protestowali przeciwko proponowanemu 3% GST, który ma być debatowany w tym tygodniu i, jeśli zostanie zatwierdzony, wprowadzony od 2028 roku. Bo nic tak nie mówi „troszczymy się o koszty życia” jak podatek, który wejdzie w życie za trzy lata.