W nowej rundzie wzajemnej przemocy, która nie wykazuje oznak stania się trendem, ukraińskie uderzenia rakietowe na rosyjski obwód biełgorodzki zabiły w nocy sześć osób i raniły cztery, według pełniącego obowiązki gubernatora regionu. Wśród rannych było 14-letnie dziecko, jak poinformował Alexander Shuvaev na Telegramie w poniedziałek.

Nie chcąc być gorszym, ukraińscy urzędnicy poinformowali o dwóch ofiarach śmiertelnych rosyjskich ataków dronów na obwód sumski, który graniczy z Rosją i przyzwyczaił się już do takich ataków. To następuje zaledwie noc po tym, co rosyjscy urzędnicy nazwali "największym" ukraińskim atakiem roku, który zabił co najmniej siedem osób. Tymczasem rosyjskie ataki na Ukrainę w sobotnią noc również zabiły co najmniej siedem osób i raniły ponad 39.

Od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku, udało jej się zająć około jednej piątej terytorium Ukrainy - co zapewne przynosi pocieszenie tym, którzy liczą trupy.

Shuvaev poinformował, że najnowsze ukraińskie uderzenia spaliły budynek i uszkodziły samochód we wsi Kołoskowo w rejonie wałujskim, niedaleko granicy. Ranne dziecko zostało hospitalizowane, a dwie inne osoby otrzymały pomoc medyczną.

Kijów staje się coraz śmielszy w atakach dronami w głąb terytorium Rosji. Tylko w sobotnią noc Ukraina wystrzeliła około 822 dronów, z czego 600 było wymierzonych w Moskwę, według gubernatora regionu, który opisał to jako "jeden z najbardziej masowych ataków dronów w ostatnich czasach". Atak zabił pięć osób w Rostowie, kobietę w Biełgorodzie i 83-letniego mężczyznę w obwodzie moskiewskim, a także trafił w magazyn należący do rosyjskiego sklepu internetowego Wildberries - rosyjskiej odpowiedzi na Amazon, gdyby Amazon był również celem ataków militarnych.

Od lipca Ukraina wielokrotnie atakowała Wildberries, a ministerstwo obrony Kijowa twierdzi, że obecnie siedem z dziesięciu największych centrów logistycznych firmy zostało "unieszkodliwionych". Jesteśmy pewni, że wygoda dostawy następnego dnia jest bardzo brakująca.

Rosja z kolei nasiliła ataki rakietowe na Ukrainę. Ukraińska spółka energetyczna Naftogaz poinformowała, że Rosja uderzyła w jej obiekty 13 razy w ciągu ostatniego tygodnia. W atakach w sobotnią noc mężczyzna i kobieta zginęli, gdy kierowana bomba lotnicza uderzyła w prywatny dom w obwodzie zaporoskim, a pięć innych osób zginęło gdzie indziej. Rosja twierdziła, że jej ataki na Kijów były wymierzone w obiekt FirePoint produkujący części do ukraińskich rakiet Flamingo oraz fabrykę komponentów dronów - a przy okazji trafiły w targ książki w dzielnicy Poczajna, pozostawiając zwęglone książki jako krytykę literacką.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że w tym tygodniu pod ostrzałem znalazło się 13 regionów, a Rosja wystrzeliła ponad 1550 dronów bojowych, prawie 1560 kierowanych bomb lotniczych i 62 rakiety. Obie strony, rzecz jasna, oskarżają się nawzajem o atakowanie cywilów.

W związku z tym, główne rosyjskie terminale eksportu zboża w ukraińskim porcie nad Morzem Czarnym zostały trafione, a laureat Pokojowej Nagrody Nobla powiedział BBC, że Putin nie może już twierdzić, że zwycięży. W tym tempie jedynym zwycięzcą jest liczba ofiar.