Nic dziwnego, że Newcastle United pracuje w nadgodzinach, aby sfinalizować transfer Johana Manzambiego. Tajemnica, jeśli kiedykolwiek istniała, została już całkowicie ujawniona w przypadku 20-letniego napastnika Freiburga, który zniszczył obronę Algierii, aby asystować przy otwierającym golu Breela Embolo w złowieszczo komfortowym zwycięstwie, które zapewniło Szwajcarii awans do 1/8 finału. Granit Xhaka, jak przystało na dobrego kapitana, próbował studzić rosnące oczekiwania, ale po tym, jak Szwajcarzy odnieśli zwycięstwo w meczu pucharowym na Mistrzostwach Świata po raz pierwszy od 1938 roku, zrobiło się to nieco trudniejsze.

„Ma świetny turniej, miejcie na niego oko” – brzmiała przedmeczowa wiadomość od spikera stadionowego, której towarzyszyły obrazy Manzambiego rozgrzewającego się na gigantycznym sześciennym ekranie zwisającym z dachu. Ten sam wyświetlacz pokazywał Manzambiego na szóstym miejscu w efektownym rankingu ofensywnym FIFA, za plejadą gwiazd na czele z Kylianem Mbappé, w tym Michaelem Olise, Erlingiem Haalandem i Harrym Kane’em. Algeria jednak nie posłuchała ostrzeżenia.