Simone Biles, siedmiokrotna olimpijska mistrzyni gimnastyki, ujawniła, że niedawno przeżyła nagły wypadek medyczny tak poważny, że myślała, iż umrze – co, jak zauważyła, nie było częścią jej planów na ten tydzień.

„Prawie umrzeć nie było na mojej karcie bingo na początku tego tygodnia” – napisała Biles w relacji na Instagramie w sobotę, obok zdjęcia jej nadgarstka ozdobionego wieloma szpitalnymi opaskami. Nazwała to „jednym z, jeśli nie najstraszniejszych doświadczeń w moim życiu”, dodając, że sytuację pogorszyła nieobecność jej męża, zawodnika NFL Jonathana Owensa, który był na obozie treningowym z Indianapolis Colts.

29-latka powiedziała, że „odpoczywa w łóżku” i obiecała podzielić się większą ilością szczegółów „prędzej czy później”, dziękując bliskiemu kręgowi za wsparcie.

To nie pierwszy raz, kiedy Biles zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi związanymi z obciążeniem sportem wyczynowym. W wywiadzie dla L'Equipe w zeszłym roku opisała, jak zemdlała po igrzyskach olimpijskich w 2024 roku i była chora przez 10 dni, oraz zauważyła, że nawet zwykłe sprinty z przyjaciółmi pozostawiają ją obolałą na kilka dni.