Przyrodni brat Tupaca Shakura uznał, że ślamazarne tempo wymiaru sprawiedliwości nie wystarczy, więc złożył pozew o bezprawną śmierć przeciwko mężczyźnie oczekującemu obecnie na proces za morderstwo rapera w 1996 roku. Maurice Shakur w pozwie argumentuje, że domniemany zabójca i wszyscy wciąż anonimowi współspiskowcy potrzebują formalnego zaproszenia na imprezę rozliczeniową.
„Wiele osób zaangażowanych już dawno zmarło, a innych trudno było zidentyfikować” – zauważa pozew, pomocnie przypominając, że śmierć i kiepska ewidencja nie sprzyjają rozwiązywaniu przestępstw. „Jedno jest pewne: wciąż istnieją osoby, które były zaangażowane w morderstwo Tupaca i przez 30 lat nie poniosły odpowiedzialności za swoje zbrodnie”. Pozew wymierza w Duane’a „Keffe D” Davisa oraz dziesiątki nienazwanych współspiskowców, domagając się odszkodowania i pełnego przyznania się do „konkretnego charakteru i zakresu zaangażowania każdej osoby – oraz tożsamości dodatkowych osób”.
Dla tych, którzy przegapili oryginalne wydarzenie: Shakur został postrzelony tuż przy Stripie w Las Vegas 7 września 1996 roku po obejrzeniu walki Mike’a Tysona w hotelu MGM Grand. Jechał na afterparty z grupą, w której był założyciel Death Row Records Marion „Suge” Knight, gdy biały Cadillac zrównał się z ich BMW na czerwonych światłach i oddał osiem strzałów. Shakur został trafiony czterokrotnie i zmarł kilka dni później – co pozostaje niezwykle spójne pomimo dekad spekulacji.
Sprawa ucichła do 2023 roku, kiedy władze Nevady aresztowały Davisa, byłego przywódcę gangu i jednego z ostatnich żyjących świadków. Został oskarżony o rzekome kierowanie strzelaniną z jadącego samochodu i nie przyznał się do winy – choć jego pamiętnik z 2019 roku opisywał jego zaangażowanie, które prokuratura twierdzi, że obejmowało pełnienie funkcji „dowódcy na miejscu, na ziemi, odpowiedzialnego za zabicie Tupaca” po bójce z jego siostrzeńcem, Orlando „Baby Lane” Andersonem.
Afeni Shakur, matka rapera, pozwała Andersona w 1997 roku, ale sprawa upadła po tym, jak Anderson został zastrzelony w osobnym incydencie w 1998 roku. Teraz Maurice Shakur argumentuje, że nowe informacje – w tym zeznania przed wielką ławą przysięgłych i niedawny serial dokumentalny Netflixa o Sean Combsie – „ujawniły istnienie szerszego, bardziej złożonego spisku mającego na celu zamordowanie Tupaca”. Proces Davisa ma rozpocząć się w sierpniu, choć jego prawnicy twierdzą, że składał fałszywe publiczne oświadczenia o byciu w Cadillacu i czerpał korzyści z twierdzenia, że był obecny. Bo nic tak nie mówi „wiarygodny świadek” jak facet, który rzekomo przyznał się do bycia dowódcą na miejscu.