W posunięciu, które skłania badaczy bezpieczeństwa do kwestionowania swoich życiowych wyborów, OpenAI podobno przypadkowo cofnęło dostęp do swojego programu cyberbezpieczeństwa o ograniczonym dostępie kilku badaczom. Firma potwierdziła, że problem był spowodowany błędem, co jest pocieszające, ponieważ wszyscy wiemy, że błędy nigdy nie zdarzają się w cyberbezpieczeństwie.
W środę kilku badaczy na oficjalnych forach wsparcia OpenAI i na X poinformowało, że ich dostęp do programu Trusted Access for Cyber (TAC) został cofnięty. Gdy otworzyli stronę Cyber w ChatGPT, przywitał ich komunikat, że ich tożsamość nie może zostać zweryfikowana lub że ich konto „jest w tej chwili niekwalifikowalne”. Nic tak nie poprawia poranka jak mały kryzys tożsamości.
TAC to specjalny program OpenAI, który daje zweryfikowanym badaczom dostęp do najbardziej zaawansowanych modeli AI z mniejszą liczbą zabezpieczeń cyberbezpieczeństwa niż zwykli użytkownicy. Anthropic ma podobny program o nazwie Cyber Verification Program (CVP). Chodzi o to, aby dać zaufanym obrońcom lepsze narzędzia do znajdowania i zgłaszania błędów, aby firmy mogły szybciej łatać luki – i powstrzymać złych przed używaniem tych narzędzi do hakowania wszystkich. To szlachetny cel, chyba że jesteś złośliwym hakerem – w takim przypadku kontynuuj.
Aby dostać się do TAC, badacze muszą przesłać dowód tożsamości i przejść weryfikację OpenAI. Ale teraz niektórzy z tych zweryfikowanych badaczy są wyrzucani i nie wiadomo, dlaczego ani ilu. TechCrunch rozmawiał z pięcioma badaczami, którzy mieli ten problem. Jeden z nich powiedział, że OpenAI wysłało im e-mail, że ich dostęp do Daybreak Blue – najnowszego zweryfikowanego poziomu TAC – został cofnięty „z powodu problemu technicznego dotykającego ograniczonej liczby użytkowników”.
E-mail kontynuował: „To był problem po naszej stronie, a nie doświadczenie użytkownika, które chcemy zapewnić”. Ach, klasyczne „to nie ty, to my” – ale dla programów bezpieczeństwa AI.
W wątku na forum jeden z badaczy powiedział, że OpenAI powołało się na „ostatni problem techniczny” po skontaktowaniu się z pomocą techniczną. W obu przypadkach OpenAI poprosiło badaczy o ponowne złożenie wniosku i ponowne przejście weryfikacji. Bo nic tak nie mówi „ufamy ci”, jak kazanie ci ponownie udowodnić swoją tożsamość.
Wszyscy pięciu badaczy, z którymi rozmawiał TechCrunch, mieszka poza USA i Europą, co sugeruje, że cofnięcia mogą mieć charakter regionalny. OpenAI wskazało na tweet mówiący, że „dostęp ograniczonej grupy użytkowników do Daybreak Blue nie jest już aktywny i będą musieli ponownie się zweryfikować, aby utrzymać dostęp”. Więc jeśli jesteś badaczem bezpieczeństwa, powiedzmy, w Singapurze, możesz sprawdzić swój dostęp.
Daybreak Blue, uruchomiony 10 sierpnia, to najnowszy poziom OpenAI dla indywidualnych badaczy, dający dostęp do „granicznych modeli ogólnego przeznaczenia, w tym GPT-5.6 Sol, z zabezpieczeniami dostosowanymi do autoryzowanej pracy defensywnej w zakresie bezpieczeństwa”. To „zalecany punkt startowy dla większości obrońców”, wspierający wykrywanie podatności, przegląd bezpiecznego kodu, analizę złośliwego oprogramowania, reagowanie na incydenty i walidację poprawek. Brzmi świetnie – jeśli masz do tego dostęp.
OpenAI wprowadziło również wyższy poziom o nazwie Daybreak Red, który daje dostęp do modeli specjalnie do badań nad cyberbezpieczeństwem, pozwalając zweryfikowanym użytkownikom na „autoryzowane badania nad podatnościami, walidację exploitów i testy bezpieczeństwa”. Bo czemu nie mieć też czerwonego zespołu?
W ostatnich miesiącach zarówno badacze bezpieczeństwa defensywnego, jak i ofensywnego skarżyli się na zabezpieczenia narzucone przez OpenAI i Anthropic, twierdząc, że utrudniają one legalną pracę. Teraz, z przypadkowymi cofnięciami, mają coś nowego, na co mogą narzekać. Przynajmniej błąd nie był po ich stronie – tym razem.