W poniedziałek szef ONZ ds. praw człowieka Volker Türk skinął uprzejmie głową Mongolii za jej niedawne postępy w dziedzinie praw człowieka podczas wizyty w tym kraju, który właśnie przyjął pierwszy w regionie przepis chroniący obrońców praw człowieka. „W czasach, gdy niektórzy potężni globalni gracze otwarcie lekceważą, a nawet oczerniają prawa człowieka, w tym poprzez represje transgraniczne, pozytywne zaangażowanie Mongolii wyróżnia się” – powiedział Türk, być może rzucając wymowne spojrzenie w stronę kilku nienazwanych globalnych łobuzów.

Ale nie wyciągajcie jeszcze mleka jak świętującego. Jeden z przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego powiedział Türkowi, że „korupcja jest największą przeszkodą w rozwoju kraju”, co skłoniło go do stwierdzenia, że „silniejsze środki antykorupcyjne są wyraźnie konieczne, w tym dla zdobycia zaufania społeczeństwa i wzmocnienia praworządności”. Zmiany klimatyczne również wiszą nad Mongolią jak miecz Damoklesa, zagrażając jej poprzez coraz surowsze zimowe mrozy, susze, powodzie i burze, które mogą naruszyć szeroki wachlarz praw człowieka. A młode, aktywne społeczeństwo Mongolii coraz bardziej martwi się o przyszłość, planetę oraz wpływ technologii cyfrowych i mediów społecznościowych. „Ważne jest, aby rządy były responsywne i myślały w kategoriach długoterminowego wpływu międzypokoleniowego, a nie tylko krótkoterminowych korzyści politycznych czy gospodarczych” – powiedział Türk, wcielając się w głos rozsądku, którego wszyscy potrzebujemy.

Tymczasem na Haiti w pierwszych trzech miesiącach tego roku odnotowano prawie 2000 przypadków przemocy ze względu na płeć – około 21 przypadków dziennie, według biura koordynacji pomocy ONZ, OCHA. Ponad 70% stanowiły gwałty, co stanowi gwałtowny wzrost w porównaniu z poprzednim kwartałem, kiedy gwałty stanowiły 49% incydentów. Większość to podobno gwałty zbiorowe dokonywane przez grupy zbrojne, a kobiety i dziewczęta stanowią większość ocalałych. Następuje to po szerszym wzroście w 2024 roku, kiedy partnerzy odnotowali ponad 8000 incydentów – wzrost o 25% w porównaniu z 2023 rokiem. Pomimo pogłębiającego się kryzysu, usługi wsparcia pozostają poważnie niedofinansowane: jak dotąd w tym roku otrzymano zaledwie 1,2 miliona dolarów z wymaganych 15 milionów – zaledwie 8% całkowitej potrzebnej kwoty. Ta luka finansowa ogranicza dostęp do pilnej opieki medycznej w krytycznym 72-godzinnym okresie po napaści, a także do wsparcia psychospołecznego i tymczasowego schronienia. Ogólnie rzecz biorąc, Haiti wciąż boryka się z głębokim kryzysem humanitarnym, z około 1,45 miliona osób wewnętrznie przesiedlonych i prawie sześcioma milionami – około połową populacji – dotkniętych ostrym brakiem bezpieczeństwa żywnościowego.

A ponieważ świat najwyraźniej nie miał dość złych wiadomości, Afganistan zmaga się z nakładającymi się kryzysami, w tym załamaniem gospodarczym, utratą miejsc pracy, szokami klimatycznymi i rosnącymi napięciami regionalnymi, które podnoszą ceny i pogłębiają brak bezpieczeństwa żywnościowego. „Niewiele jedzenia, na które nas stać, dajemy naszym dzieciom, ale to nie wystarczy” – powiedziała Raqiba Ahmadi w Faizabadzie, której najmłodsza córka wraca do zdrowia po niedożywieniu, a mąż jest bezrobotny. Światowy Program Żywnościowy ONZ (WFP) ostrzegł, że te połączone naciski wyczerpały zapasy specjalistycznej żywności używanej do pomocy kobietom i dzieciom w powrocie do zdrowia po niedożywieniu. „Programy takie jak pomoc żywieniowa są niezbędne, a nie opcjonalne” – powiedział John Aylieff, dyrektor krajowy WFP w Afganistanie. Jeszcze przed ostatnimi wstrząsami Afganistan borykał się z rekordowym poziomem głodu: ponad 13,8 miliona ludzi cierpi obecnie z powodu ostrego braku bezpieczeństwa żywnościowego, podczas gdy prawie pięć milionów dzieci oraz kobiet w ciąży i karmiących piersią jest niedożywionych. „Ale niestety, ta lina ratunkowa została już przecięta, zagrażając życiu setek tysięcy matek i dzieci” – ostrzegł Aylieff.