Jeśli myślałeś, że kanadyjski wypad do domku nad jeziorem będzie budżetową letnią przygodą, nowa analiza Casinos Analyzer Canada ma dla twojego portfela złe wieści. Badanie przeanalizowało koszty dwunocnego weekendu nad jeziorem w całym kraju, uwzględniając wynajem domków, paliwo, zakupy spożywcze, alkohol i drewno na ognisko (bo najwyraźniej nie można po prostu zbierać patyków). Werdykt: reputacja Muskoki jako najdroższego placu zabaw jest oficjalnie przereklamowana.

Nowa Szkocja, z ponad sześcioma tysiącami jezior pokrywającymi około 5 procent prowincji, zajmuje teraz pierwsze miejsce pod względem najdroższego weekendu nad jeziorem, ze średnią 1347 dolarów. Winowajca? Koszty zakwaterowania, z medianą wynajmu domków przekraczającą 1000 dolarów za dwie noce. Dodaj do tego jedne z najwyższych cen piwa i wina w Kanadzie, a możesz równie dobrze płacić ceny Muskoki za przywilej atlantyckiej gościnności.

Sama Muskoka zajmuje drugie miejsce z kwotą 1308 dolarów, a średni wynajem domków wynosi 974 dolary – co dowodzi, że jej reputacja jako głównego celu wakacyjnego wciąż wymaga dopłaty, ale nie tej najwyższej. Okanagan w Kolumbii Brytyjskiej zajmuje trzecie miejsce z kwotą 1259 dolarów, z niższym wynajmem domków (838 dolarów), ale najwyższymi kosztami paliwa spośród wszystkich destynacji: 139 dolarów w obie strony z Vancouver, bo najwyraźniej trzeba płacić, by przejechać przez raj.

Kawartha Lakes kosztuje 1235 dolarów, z wynajmem domków około 910 dolarów i zaletą krótkiej podróży z Toronto, co obniża koszty paliwa. Wreszcie, Laurentians w Quebecu zamykają pierwszą piątkę z kwotą 1192 dolarów, oferując tańsze zakupy spożywcze i alkohol, co daje lekką ulgę od finansowego bólu wypoczynku nad jeziorem.