Manchester City, najwyraźniej niezadowoleni z samego dominowania w Premier League, postanowili nabyć więcej piłkarzy, bo czemu nie. Zamierzają wzmocnić swój atak, kupując Ilimana Ndiaye z Evertonu za nawet 65 milionów funtów, i rozpoczęli rozmowy z Chelsea w sprawie pozyskania Enzo Fernándeza.
Przejęcie przez City umowy z Tottenhamem na Ndiaye nastąpiło po tym, jak ich próby pozyskania Cody'ego Gakpo z Liverpoolu nie powiodły się - bo gdy jedna błyszcząca zabawka wymyka się, po prostu chwytasz inną. Reprezentant Senegalu ma przejść badania medyczne po uzgodnieniu kwoty 60 milionów funtów plus 5 milionów w bonusach z Evertonem, który ma teraz bardzo mało czasu na znalezienie zastępcy dla jednego ze swoich najważniejszych graczy przed zamknięciem okna transferowego we wtorek wieczorem. Nic tak nie motywuje do działania jak deadline, który sprawia, że wszyscy biegają jak bezgłowe kury.
Wydawało się, że Ndiaye przeniesie się do Spurs, po tym jak w niedzielę osiągnięto porozumienie w sprawie umowy z Evertonem. Richarlison był gotowy do przenosin w przeciwnym kierunku, ale transfer utknął w poniedziałek. Richarlison opublikował emocjonalne oświadczenie w mediach społecznościowych, deklarując, że nie pozwoli, aby jego przyszłość była za niego decydowana. Brazylijczyk jest niechętny do przeprowadzki do Evertonu i obecnie oczekuje się, że zostanie w Spurs, zapewne dlatego, że ma uczucia i takie tam.
City zarejestrowało zainteresowanie Ndiaye w zeszłym tygodniu i wkroczyło do akcji po tym, jak Liverpool wycofał się z umowy za Gakpo o wartości 85 milionów funtów. Spurs, pozostawieni przed ołtarzem, przeszli do innych celów ofensywnych. W zaskakującym obrocie spraw, są gotowi wypożyczyć Mykhailo Mudryka z Chelsea.
Ukraiński skrzydłowy, który może znów grać po tym, jak jego zawieszenie za doping zostało rozwiązane wcześniej tego lata, grał pod wodzą Roberto De Zerbiego w Szachtarze Donieck i sprzyja ponownemu spotkaniu z menedżerem Spurs. Leeds i Brentford również skontaktowały się z Chelsea w sprawie Mudryka, bo każdy chce mieć kawałek tego ciasta.
Chelsea szykuje się na pracowity koniec okna i w końcu City skontaktowało się w sprawie Fernándeza. Argentyński pomocnik chce odejść i ma serce nastawione na przeprowadzkę do City. Fernández ma bliskie relacje z menedżerem City, Enzo Marescą, który opuścił Chelsea wcześniej w tym roku - bo piłka nożna to mały świat i wszyscy się znają.
Chelsea ustaliła cenę 120 milionów funtów za Fernándeza wcześniej tego lata i może dążyć do wyższej opłaty w miarę zbliżania się terminu. Kolejną kwestią dla klubu ze Stamford Bridge, gdy stają w obliczu utraty jednego ze swoich największych graczy, jest potrzeba wzmocnienia składu. Bo, wiecie, sprzedaż gwiazd może pozostawić was nieco osłabionymi.
Chelsea sondowała Manu Koné z Romy i Lamine Camarę z Monaco. Napotkali opór przy próbach pozyskania Alexa Scotta z Bournemouth, podczas gdy Crystal Palace chce zatrzymać Adama Whartona. Chelsea śledzi Morgana Gibbs-White'a, ale wie, że Nottingham Forest raczej nie sprzeda na tym etapie. Więc, innymi słowy, Chelsea gorączkowo miota się, bo co innego jest nowego?
The Good Times
Wiadomości w Twojej skrzynce.
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.
Jeśli przez miesiąc nie otworzysz żadnego z naszych e-maili, zostaniesz automatycznie usunięty z listy.
Rewrite Article
Select parts to regenerate with a fresh AI pass. Translations will be updated automatically.
Generate AI Image
Creates a sardonic version of the article image using OpenAI.