Kanadyjczyk, który płynął na pechowym statku MV Hondius, uzyskał pozytywny wynik testu na hantawirusa, udowadniając, że nawet luksusowy rejs nie uchroni cię przed radościami choroby przenoszonej przez gryzonie. Służby zdrowia Kolumbii Brytyjskiej potwierdziły w piątek przypadek prawdopodobny, co czyni go 11. zakażeniem związanym z kwietniowym rejsem.
Osoba ta, jedna z czterech izolujących się na Wyspie Vancouver, ma tylko łagodne objawy, co jest sposobem wszechświata na powiedzenie „miałeś szczęście”. Główny inspektor sanitarny prowincji, Bonnie Henry, zapewniła opinię publiczną, że czwórka ta nie miała żadnego kontaktu z nikim od przybycia, więc przynajmniej nie szerzą tej radości.
„To oczywiście nie to, czego się spodziewaliśmy, ale to, co zaplanowaliśmy” – powiedziała dr Henry CBC, co może być najbardziej kanadyjską odpowiedzią na kryzys zdrowia publicznego w historii. Podkreśliła również, że hantawirus „bardzo różni się” od wirusów oddechowych, takich jak COVID-19 czy grypa, i nie ma potencjału pandemicznego. Więc nie trzeba jeszcze gromadzić papieru toaletowego.
Łączna liczba przypadków wynosi obecnie 11 zakażeń, w tym trzy zgony wśród pasażerów. Z sześciorga Kanadyjczyków na holenderskim statku dwoje izoluje się w Ontario, a dwie pary są na Wyspie Vancouver – jedna z Kolumbii Brytyjskiej, druga z Jukonu. Nowo zakażona osoba pochodzi z Jukonu, bo dlaczego to kontynent miałby mieć całą zabawę?
MV Hondius wypłynął z Argentyny 1 kwietnia (tak, naprawdę) i zacumował na Teneryfie niecały tydzień temu, pozwalając pasażerom zejść na ląd i izolować się. Statek płynie teraz do Rotterdamu, gdzie pozostali członkowie załogi zejdą na ląd, a na pokładzie nie ma osób z objawami. Oceanwide Expeditions, właściciel, potwierdził to, zapewne trzymając kciuki.
WHO zaleca 42 dni izolacji, ale Kanadyjczykom początkowo powiedziano 21 dni. Dr Henry powiedziała, że ten termin może zostać zmieniony, bo dlaczego nie trzymać wszystkich w niepewności?
Hantawirus jest zwykle przenoszony przez gryzonie, ale szczep andyjski – który według WHO niektórzy pasażerowie mogli zarazić się w Ameryce Południowej – może rozprzestrzeniać się między ludźmi. Objawy obejmują gorączkę, skrajne zmęczenie, bóle mięśni i tego rodzaju ból brzucha, który każe kwestionować każdą życiową decyzję. Urzędnicy twierdzą, że ryzyko dużej epidemii jest bardzo niskie, co jest pocieszające, chyba że jesteś jedną z czterech osób na Wyspie Vancouver.