Witaj w Installer nr 126, newsletterze, który jest w zasadzie cyfrowym wyprzedażą garażową najbardziej verge'owych rzeczy na ziemi. W tym tygodniu świętujemy Tydzień Bezwzględnej Autopromocji, mówiąc o... nas samych. Konkretnie o tym, co budowaliśmy. Autor spędził długie godziny w kopalni Claude Code, wykuwając narzędzie produktywności o nazwie Daily. To niestandardowy interfejs łączący Google Calendar, Todoist, zakładki Raindrop i Obsidian w jeden wizualnie przyjemny centrum dowodzenia. Koszt? Około 450 000 godzin kopiowania i wklejania logów błędów do Claude Code. „Nie stworzyłem tej rzeczy, raczej wybugfixowałem ją w istnienie” – zauważa, ale hej, działa w większości.

Również w menu osobistym: czytanie o Tesli diner i Dwarkeshu Patelu, rozpoczęcie ponownego oglądania Teda Lasso na sezon 4, oglądanie robota raniącego Joannę Stern, wpadnięcie w króliczą norę japońskich artykułów piśmienniczych, zastanawianie się, czy fajne buty mogłyby pomóc w przebiegnięciu maratonu poniżej dwóch godzin, śledzenie osób z listy gier medialnych Chrisa Plante'a i polowanie na idealny przepis na Rice Krispies Treats. Priorytety.

Ale prawdziwym mięsem jest pokaz społeczności. Czytelnicy przesłali swoje dzieła, a wahają się od praktycznych po zachwycająco absurdalne. Najciekawsze to SCOTUSWatch, aplikacja wysyłająca powiadomienia o orzeczeniach Sądu Najwyższego (bo prawnicy muszą wiedzieć, kiedy togi wydadzą wyrok); aplikacja do polowania na sushi, która informuje, kiedy Itsu obniża ceny 30 minut przed zamknięciem (pół ceny za rolkę z węgorzem, ktoś?); krótki film „Eating 38 Cheeseburgers” o wyobcowaniu napędzanym AI; oraz działające radio Cyberpunk 2077 zbudowane z wydrukowanego w 3D obudowy, matrycy LED i kodu w Pythonie. Jest też ChangeLock, aplikacja na Androida zliczająca odblokowania telefonu i wpędzająca w poczucie winy, by na koniec miesiąca przekazać centa za każde odblokowanie. Pascal, jej twórca, zauważa, że iOS nie oferuje takiego dostępu do danych, co pewnie jest lepiej.

Inne perełki: filtr ukrywający funkcje generatywnego AI na stronach (podsumowania Google, przyciski Copilot, Reddit Answers); dziennik codziennych zwycięstw o nazwie „Did It”, który rejestruje tylko to, co już zrobiłeś („Czasem zwycięstwem jest wysłanie czegoś. Czasem wstanie z łóżka. Obie się liczą.”); oraz newsletter Tuesday Night Movie Night z rekomendacjami bez algorytmów. Bo nic tak nie mówi o buncie jak człowiek oglądający film i piszący o nim.

Jak zawsze, newsletter żyje dzięki zgłoszeniom czytelników. Więc jeśli ostatnio coś zbudowałeś – aplikację, grę, album, projekt na szydełku – wyślij to na installer@theverge.com. Albo nie. Ale wtedy przegapisz szansę na bycie wyróżnionym następnym razem, a twój projekt będzie wegetował w zapomnieniu, niekochany i niepochwalony. Twój wybór.