Węgry były "o milimetry" od konieczności zamknięcia swojej elektrowni jądrowej w nocy, powiedział premier Péter Magyar, ponieważ niski poziom wody w Dunaju nadal stanowi wyzwanie dla krajów Europy Południowo-Wschodniej. "Około 1:30 nad ranem byliśmy kilka milimetrów od całkowitego zamknięcia Elektrowni Paks, ale wtedy poziom wody przestał spadać, a do rana wzrósł o 1,5 centymetra. Ostatnia turbina pracuje obecnie bezpiecznie" - napisał Magyar w mediach społecznościowych. Elektrownia pracuje już ze zmniejszoną mocą wynoszącą nieco ponad 10% po tym, jak Dunaj osiągnął rekordowo niski poziom, co uniemożliwia jej prawidłowe chłodzenie. Minister energii István Kapitány powiedział we wtorek, że szereg środków oszczędzania energii pozwoliło zmniejszyć zużycie energii, aby utrzymać bezpieczeństwo sieci.
Wiele firm wprowadziło znaczące zmiany w swoich normalnych trybach pracy, aby oszczędzać energię w godzinach szczytu. Na przykład sieć sklepów spożywczych Lidl zmieniła zmiany pieczenia i wyłączyła lodówki na napoje - mimo że temperatury mają sięgnąć blisko 40°C. Ładowarki do samochodów elektrycznych na ich parkingach mogą być używane tylko do godziny 17:00 - podał HVG.
Tymczasem w Rumunii rząd świętował dwucentymetrowy wzrost poziomu wody po wczorajszej spektakularnej kontrolowanej eksplozji, mającej na celu przekierowanie nurtu Dunaju, aby pomóc w chłodzeniu elektrowni jądrowej Cernavodă. Kierownik elektrowni powiedział lokalnym mediom, że powinno to pomóc utrzymać elektrownię w ruchu przez najbliższe kilka dni, ale na dziś zaplanowano kolejne interwencje, z planami zatopienia starych barek, aby dalej przekierować nurt wody. Temperatury mają dziś ponownie przekroczyć 40°C na dużych obszarach Rumunii.
Gdzie indziej będę obserwować długo oczekiwane spotkanie ministrów spraw wewnętrznych UE, którzy będą dyskutować o ubiegłotygodniowym kryzysie migracyjnym w Ceucie, wśród pytań o stosunki UE z Marokiem i kroki potrzebne do zabezpieczenia zewnętrznych granic bloku. Spotkanie rozpocznie się o 10:00 czasu brukselskiego, a wczesnym popołudniem powinniśmy usłyszeć unijnego komisarza ds. migracji, Magnusa Brunnera. Jest wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, tu Jakub Krupa, a to jest Europe Live.
Tymczasem francuski minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez jest obecnie w francuskiej telewizji, mówiąc po dzisiejszym spotkaniu ministrów bloku, aby omówić najnowsze informacje na temat Ceuty. Mówi, że podczas trzygodzinnego spotkania ministrowie wyrazili "solidarność" z Hiszpanią i pochwalili sposób, w jaki Madryt poradził sobie z kryzysem w zeszłym tygodniu. (Hmm, nie brzmiało to tak w zeszłym tygodniu!) Mówi, że hiszpański minister Fernando Grande-Marlaska powiedział kolegom, że około 70 000 osób przekroczyło granicę i zostało odesłanych do Maroka. Do tej pory wydobyto 75 ciał, powiedział Grande-Marlaska ministrom, podkreślając, że ta liczba jest "wstępna" i może wzrosnąć. Ministrowie omówili również środki podjęte przez Hiszpanię w celu wzmocnienia granicy, w tym nową pływającą zaporę. (To może nie brzmieć jak wiele, ale jest to prawnie kluczowy punkt, ponieważ jednoznacznie zaklasyfikuje każdą próbę przekroczenia granicy jako podlegającą jednemu z wyjątków od niedawnego restrykcyjnego orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie pushbacków, umożliwiając władzom szybsze przetwarzanie repatriacji.) Nuñez powiedział również, że ministrowie byli zaniepokojeni próbami szerzenia dezinformacji na temat kryzysu i "ingerencją" obcych państw w celu krytykowania bloku i "siania podziałów" między państwami członkowskimi. Mówi, że Francja pozostaje gotowa pomóc Hiszpanii w każdy możliwy sposób. W tym kontekście wspomina o decyzji Francji o wzmocnieniu kontroli na granicach z Hiszpanią, aby zapobiec "ruchom wtórnym", w tym w kierunku Francji i Wielkiej Brytanii. Minister podkreśla również potrzebę walki z gangami przemytników ludzi, w tym pracę "u źródła" w krajach pochodzenia. Mówi również, że wszystkie kraje zdecydowanie poparły unijny Pakt o Azylu i Migracji, który nazwał "niezbędnym" w walce z nielegalną migracją.
Cóż, okazuje się, że nie trzeba być muchą na ścianie, aby wiedzieć, co UE...