Przez dziesięciolecia tajemniczy hakerzy pobudzali wyobraźnię publiczności, ale żaden nie dorównał Phineasowi Fisherowi. Dekadę po swoim najsłynniejszym włamaniu Phineas pozostaje najbardziej płodnym i jawnym hakerem, który nigdy nie został złapany – fakt, który musi spędzać sen z powiek dyrektorom firm szpiegowskich.
W ramach naszego cyklu o największych zagadkach cyberbezpieczeństwa wszech czasów zagłębiamy się w enigmę Phineasa, haktywisty, który włamał się do kontrowersyjnych producentów oprogramowania szpiegowskiego FinFisher i Hacking Team. Ten ostatni, włoski startup, był jednym z pierwszych, którzy przekształcili rządowe oprogramowanie szpiegowskie w dochodowy globalny biznes, torując drogę firmom takim jak izraelski NSO Group. Włamanie Phineasa do Hacking Team ostatecznie doprowadziło do upadku startupu lata później – jego dyrektor generalny David Vincenzetti został zmuszony do sprzedaży firmy za jedno euro. Jedno euro. To mniej niż przyzwoite espresso.
Poza Anonymous – amorficznym amalgamatem haktywistów znanym z włamań na pokaz, mających przyciągnąć uwagę, a nie przynieść realny wpływ – Phineas jest prawdopodobnie najbardziej znanym haktywistą w historii. Ich historia składa się z imponujących włamań i niezliczonych pytań bez odpowiedzi. Nazywany anarchistą, cyberprzestępcą, haktywistą i mścicielem, haker powiedział, że „używa wielu różnych imion” dla różnych eskapad.
Znane nam włamania były wystarczająco duże, by uczynić Phineasa legendą. „Chciałbym spotkać Phineasa Fishera, żeby zaprosić go na siedmiodaniową kolację z trzema gwiazdkami Michelin i posłuchać, jak wyjaśnia, jak wywrócił Hacking Team na lewą stronę jak skarpetkę” – napisał kiedyś na Twitterze znany badacz bezpieczeństwa. Jest nawet o nich piosenka.
Phineas pojawił się po raz pierwszy w sierpniu 2014 roku, ogłaszając, że włamał się do Gamma Group, producentów oprogramowania szpiegowskiego FinFisher – stąd przydomek. Rozgłosili włamanie za pośrednictwem konta na Twitterze bezczelnie nazwanego @GammaGroupPR, ujawniając skradzione dane, w tym mobilne oprogramowanie szpiegowskie, podręczniki produktów i cennik. Szkody były ograniczone; FinFisher działał dalej. Phineas opublikował analizę pośmiertną, która była jednocześnie lewicowym manifestem, a potem zniknął.
Rok później wrócili z hukiem, włamując się do Hacking Team. Zabrali praktycznie wszystko: ponad 400 gigabajtów, w tym kod źródłowy, dziesiątki tysięcy wewnętrznych e-maili, poufne umowy i listy klientów. Wyciek pozwolił dziennikarzom ujawnić skandale w Ekwadorze, Meksyku i Panamie. Dla niektórych byłych pracowników włamanie Phineasa było początkiem końca.
Phineas włamał się następnie do związku zawodowego Mossos d'Esquadra, katalońskiej policji, publikując analizę pośmiertną i 39-minutowy film instruktażowy – zgodnie z deklarowanymi antypolicyjnymi ideałami. Ich kolejną ofiarą była partia rządząca autorytarnego prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana, włamanie motywowane solidarnością z Rożawą, lewicowym regionem autonomicznym w północnej i wschodniej Syrii, z którym Turcja walczyła.
Ostatnią znaną ofiarą Phineasa był oddział Cayman National Bank na wyspie Man, samorządnej wyspie między Anglią a Irlandią. Włamanie sugerowało inną stronę Phineasa. „Szukam nielegalnych sposobów zarabiania pieniędzy, aby uwolnić swój czas i móc zrobić z nim coś pożytecznego” – powiedział Phineas w wywiadzie z aktywistą Freddym Martinezem. (Phineas przekazał co najmniej 10 000 dolarów w Bitcoinach na rzecz Rożawy.)
Phineas utrzymywał włamanie z 2016 roku w tajemnicy przez trzy lata, zanim ogłosił „Hacktivist Bug Bounty Program”, inicjatywę nagradzającą haktywistów, którzy ujawniają nielegalne i nieetyczne działania firm. Kiedy Cayman National Bank potwierdził włamanie, twierdził, że „był jednym z wielu banków, które były celem”. Phineas potwierdził, że od lat włamywał się do kilku banków.
To był ich ostatni publiczny występ. Ich konta na Twitterze i Reddicie zostały dawno usunięte, nie pozostawiając śladu w sieci. FinFisher nigdy nie skontaktował się z organami ścigania, według byłego pracownika firmy. Śledztwo włoskich władz w sprawie włamania do Hacking Team zakończyło się bez znalezienia dowodów wskazujących na prawdziwą tożsamość Phineasa.