Osoba została znaleziona martwa w pojeździe po tym, jak wjechał on do klubu fitness w centrum Portland w stanie Oregon wczesnym sobotnim rankiem – a ponieważ mamy rok 2024, śledczy znaleźli również materiały wybuchowe w samochodzie. Bo oczywiście, że tak.

Policja i straż pożarna w Portland odpowiedziały na wezwanie do Multnomah Athletic Club krótko przed 3 nad ranem, po tym jak pojazd wbił się w frontowe wejście i stanął w ogniu. Gdy pożar został opanowany, w pojeździe znaleziono martwą osobę, poinformowała policja w oświadczeniu. Wezwano jednostkę do usuwania materiałów wybuchowych po odkryciu dowodów na obecność urządzenia wybuchowego, bo nic tak nie mówi „fitness” jak butle z propanem i bomby rurowe.

Źródła podały Oregonian, że kierowca był byłym pracownikiem klubu – rzekomo niezadowolonym i z problemami psychicznymi – który wynajął samochód w piątek, wjechał nim do budynku, objechał pierwsze piętro, a następnie odpalił ładunki wybuchowe, które według przypuszczeń były mieszanką butli z propanem i bomb rurowych. Na pierwszym piętrze mieściły się: casualowa restauracja, sale na oficjalne wydarzenia, lounge dla członków z widokiem na Providence Park, sklep detaliczny oraz recepcja. Inne udogodnienia obejmowały sale treningowe, baseny, ściankę wspinaczkową, kryty tor, różne boiska sportowe i trzy inne restauracje – z których żadna, na szczęście, nie była wtedy otwarta.

Rzecznik klubu Adam Linnman powiedział w oświadczeniu, że do zdarzenia doszło, gdy klub był zamknięty, i że żaden członek ani pracownik nie odniósł obrażeń. Dodał, że władze odsyłają po dodatkowe informacje do lokalnych i federalnych organów ścigania. Notatka na stronie klubu informuje, że obiekt „pozostanie zamknięty do odwołania” i prosi członków oraz sąsiadów o unikanie tego obszaru. Specjalni agenci federalnego Biura ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej i Materiałów Wybuchowych również przybyli na miejsce, bo kiedy mieszasz butle z propanem i bomby rurowe, ATF nie potrzebuje zaproszenia.

Multnomah Athletic Club, założony w 1891 roku, reklamuje się jako największy prywatny klub sportowo-towarzyski w USA, szczycący się ponad 21 000 członków – którzy teraz będą musieli znaleźć inne miejsce do ćwiczeń, podczas gdy władze będą ustalać, jak niezadowolony były pracownik zamienił ich siłownię w miejsce zbrodni.