Peter Hollingworth, były gubernator generalny, który zrezygnował w 2003 roku w związku z zarzutami o niewłaściwe postępowanie wobec oskarżeń o wykorzystywanie seksualne dzieci w kościele anglikańskim, zmarł w wieku 91 lat. Tymczasem, w wiadomości, która nie zaskoczy absolutnie nikogo, kto kiedykolwiek próbował prowadzić biznes w Australii, poseł Liberalny Tim Wilson uruchomił kampanię o nazwie 'stand with small', aby wspierać małe przedsiębiorstwa.

Wilson, najwyraźniej czerpiąc inspirację z późnonocnych reklam, oświadczył: 'W ciągu ostatniego roku rozmawiałem z małymi firmami w całym kraju, a szczególnie o tym, jak zasady gospodarki wydają się coraz bardziej ustawione przeciwko nim. I doszedłem do wniosku: mamy gospodarkę zaprojektowaną na XX wiek i nie jestem już przekonany, że drobne poprawki na marginesie to naprawią. Potrzebujemy nowych struktur gospodarczych na XXI wiek.'

Wilson na tym nie poprzestał. Zaatakował premiera, opisując go jako 'facet w tej grupowej pracy, który nie robi nic, ale i tak dostaje ocenę'. Nazwał też skarbnika 'podpalaczem inflacji przebranym za strażaka', dodając, że budżet to 'narracja, a nie liczby. Dochód bez reform.' Bo nic tak nie wspiera małych firm, jak stara dobra polityczna pieczeń.