Pat Conroy, australijski minister przemysłu obronnego, zamierza powiedzieć w National Press Club, że Partia Pracy jest prawdziwą partią obrony i bezpieczeństwa narodowego, wprowadzając koncepcję, którą nazywa 'postępowym patriotyzmem'. To śmiała propozycja, zwłaszcza że audyty wygodnie ujawniły niektóre mniej patriotyczne nawyki wydatkowe rządu. Tymczasem w dalekiej północnej Queensland, Tajwańczyk został oskarżony o nieudaną operację przemytu ludzi, która zakończyła się tym, że obozowicze zostali zaskoczeni przez łódź pełną cudzoziemców lądujących na odległej plaży. Nowo przybyła grupa podobno oszołomiła wczasowiczów, po czym odwiedziła lokalną piekarnię i została zatrzymana w pobliżu pubu - bo nic tak nie mówi 'tajna operacja' jak wypad po ciastko po wylądowaniu. 'Postępowy patriotyzm', według rządu Albanese, oznacza wiarę w australijski projekt narodowy i jego ewolucję, w tym silne inwestycje w obronność. Najwyraźniej oznacza też wiarę, że twój szmugiel ludzi nie zostanie wykryty, bo ktoś chciał mięsnego pasztecika.