W ruchu, który nie zaskoczy absolutnie nikogo, Ukraina kontynuuje swoją wieloletnią tradycję zamieniania rosyjskich rafinerii w prowizoryczne ogniska. Ukraiński atak dronów na Niżniekamsk, miasto położone około 1000 kilometrów w głąb Rosji, zabił 12 osób i ranił 39 innych, według rosyjskich władz. Miasto jest siedzibą dużej rafinerii ropy naftowej – tej samej, którą Ukraina już odwiedziła w czerwcu tego roku, bo czemu nie uczynić z tego cyklicznego wydarzenia?
Rosja twierdzi, że zestrzeliła 456 ukraińskich dronów, choć wygodnie pominęła, ile faktycznie przedarło się przez obronę. W swoim wieczornym przemówieniu prezydent Wołodymyr Zełenski powiązał ataki z wywieraniem presji na Moskwę, mówiąc: „Jedynym powodem, dla którego to wciąż trwa, jest niechęć Rosji do zakończenia tej wojny”. Agencje nazwały to jednym z najbardziej śmiercionośnych ataków Kijowa od początku pełnoskalowej wojny w 2022 roku. Więc, postęp?
Tymczasem w wątku pobocznym, który mógłby pochodzić tylko z europejskiej polityki, Hiszpania i Włochy kłócą się o kontrole graniczne. Madryt przywrócił kontrole wobec przyjezdnych z Włoch, po tym jak Rzym zrobił to samo po masowym napływie ludzi z Maroka do Ceuty. Włoski minister spraw zagranicznych nazwał ten krok „całkowicie nie do przyjęcia”, podczas gdy turyści musieli stać w kolejkach. Bo nic tak nie mówi „europejska jedność” jak zmuszanie wczasowiczów do dłuższego czekania.
Gdzie indziej, w obwodzie tiumeńskim na Syberii, wybuchł pożar w zakładzie przemysłowym po tym, jak spadło na niego kilka dronów, według gubernatora Aleksandra Moora na Telegramie. Rada Bezpieczeństwa ONZ ma się zebrać w sprawie ukraińskich jeńców wojennych i cywilnych więźniów przetrzymywanych przez Rosję, a ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha obiecuje „relacje z pierwszej ręki” o systematycznych torturach i nadużyciach. Spotkanie, zwołane przez Łotwę, Wielką Brytanię i Ukrainę, ma na celu podkreślenie pilnej potrzeby międzynarodowego dostępu i rozliczalności.
Szef Światowej Organizacji Zdrowia, Tedros Adhanom Ghebreyesus, poinformował, że magazyn WHO w Dnieprze został zniszczony w piątkowych atakach. „Nie mogę powiedzieć tego dość głośno: ataki na opiekę zdrowotną muszą się skończyć” – napisał. „Nawet wojny mają zasady. Jedną z nich jest to, że zdrowie musi być chronione!” Najwyraźniej ktoś zapomniał wysłać ten memo do bombowców.
Ukraińskie wojsko potwierdziło, że w nocy trafiło w rafinerię Taneko w Tatarstanie, a w obiekcie odnotowano pożar, podaje Reuters. I w ruchu, który wszystkich wprawia w zakłopotanie, duńska premier Mette Frederiksen i włoska premier Giorgia Meloni opublikowały wspólne oświadczenie, w którym zobowiązują się do „ochrony” „chrześcijańskiego dziedzictwa kulturowego” Europy. Oświadczenie, opublikowane na Facebooku ze zdjęciem uśmiechniętych obu pań, mówi, że oczekują one od obcokrajowców „szacunku dla europejskich wartości” i nienarzucania nam „stylu życia, którego nie chcemy”. Bo nic tak nie mówi „centro-lewica” jak przymilanie się do skrajnej prawicy.
Obie, które nazywają siebie „jedynymi kobietami na czele rządów w UE”, planują utworzenie „ośrodków wyjazdowych w krajach trzecich” i „innych innowacyjnych rozwiązań poza Europą”. Twierdzą, że nielegalna migracja miała „negatywne konsekwencje dla naszych społeczeństw”. Frederiksen, mimo przewodzenia lewicowej koalicji, coraz bardziej skłania się ku prawicowej polityce imigracyjnej, co okazuje się wpływowe w krajach nordyckich i wśród brytyjskich polityków Partii Pracy.
Rosyjscy śledczy wszczęli postępowanie karne w sprawie ataku na Niżniekamsk, nazywając go aktem terrorystycznym, a wśród zabitych jest dziecko. Szef Tatarstanu, Rustam Minnichanow, ogłosił żałobę. Rafineria, jedna z najbardziej zaawansowanych technologicznie w Rosji, została trafiona. Ukraina nie skomentowała tego natychmiast.
Rosyjski bank centralny zalecił wierzycielom wsparcie przedsiębiorstw dotkniętych ukraińskimi atakami na centra logistyczne i magazyny, sugerując restrukturyzację kredytów. Co najmniej 20 magazynów Wildberries zostało zaatakowanych od 18 lipca. Zełenski twierdził również, że w Rosji zostanie rozmieszczonych do 50 000 północnokoreańskich żołnierzy, co stanowi wzrost w porównaniu z wcześniejszymi szacunkami 30 000, i wezwał Koreę Południową do wsparcia w zakresie obrony powietrznej. „Korea Północna będzie nadal budować swoje doświadczenie w m