Ariana Grande robi coś bezprecedensowego dla gwiazdy pop w 2025 roku: dobrowolnie znika z oczu publiczności. Przedstawiciel piosenkarki potwierdził w magazynie People, że Grande „zrobi krok w tył od bycia widzianą” po zakończeniu trasy Eternal Sunshine Tour za miesiąc. Oznacza to, że nie pojawi się już w londyńskiej odnowionej wersji musicalu Stephena Sondheima i Jamesa Lapine’a z 1984 roku „Sunday in the Park With George”, produkcji, która miała połączyć ją z byłym kolegą z planu „Wicked”, Jonathanem Baileyem. Wiadomość pojawia się po tym, jak fani wyrazili obawy o zdrowie piosenkarki na podstawie jej wyglądu publicznego, w trasie i w teledyskach – bo nic tak nie mówi „czuję się świetnie” jak światowa trasa i główna rola w musicalu.

„Z niecierpliwością czeka na zakończenie trasy i zakończenie jej w dobrym stylu, zarówno zdrowo, jak i szczęśliwie, a następnie zasłużoną przerwę od publicznej pracy i występów, które doprowadziły do niekończącej się, ciągłej publicznej kontroli” – powiedział przedstawiciel Grande w oświadczeniu, które brzmi jak uprzejmy sposób powiedzenia „proszę, przestańcie się gapić”. Oświadczenie kontynuowało: „Ta trasa była dla niej pięknym doświadczeniem. Uwielbia swoich fanów i uwielbiała każdą minutę tej trasy”. Źródło „bliskie Grande” również powiedziało People: „Wykonuje bardzo fizyczny show, a jest w tym dużo atletyzmu. Występuje zdrowo i skutecznie na bardzo wysokim poziomie noc po nocy”. Bo nic tak nie mówi „zdrowie” jak wyczerpujący harmonogram tras i ciągłe publiczne analizowanie twojego ciała.

Grande ma jeszcze 13 koncertów w swojej trasie – trzy w Chicago, a następnie 10 w Londynie – do 1 września. Po tym wycofa się z życia publicznego, co jest odważnym posunięciem dla kogoś, czyją pracą jest dosłownie bycie widzianym. To jej pierwsza trasa od prawie siedmiu lat, więc wykonuje utwory zarówno z „Eternal Sunshine” z 2024 roku, jak i „Positions” z 2020, wplatając też kilka piosenek Petal, takich jak „Hate That I Made You Love Me” i „Petal”. Ale nie martwcie się: nadal pojawi się w „Focker-in-Law”, najnowszej części serii „Meet the Parents”, która trafi do kin 25 listopada. Bo nic tak nie mówi „robię krok w tył” jak cameo w komediowym sequelu.