The Guardian
Muzyczka, której dom się spalił, robi o tym album, bo oczywiście
Empress Of zamienia dosłowny pożar domu w cudownie wilgotne klubowo-popowe odrodzenie, bo najwyraźniej artyści właśnie tak robią.
The Guardian
Empress Of zamienia dosłowny pożar domu w cudownie wilgotne klubowo-popowe odrodzenie, bo najwyraźniej artyści właśnie tak robią.
The Good Times
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.