Gdy rząd mierzył się z pytaniami dotyczącymi regulacji telekomunikacyjnych i najnowszej ogromnej awarii Telstra, lider opozycji Angus Taylor musiał odpowiadać za inny rodzaj porażki komunikacyjnej: swoją własną oraz swojego zespołu ministerialnego.

Miliony połączeń telefonicznych zgasły na wiele godzin w środę. Pociągi stanęły, terminale Eftpos przestały działać, setki połączeń na numer alarmowy 000 nie doszły do skutku, a pilnie przeprowadzano kontrole socjalne. Główna wina leży po stronie Telstra, ale pojawiają się ważne pytania, czy krytyczny sektor telekomunikacyjny jest odpowiednio regulowany i czy rząd wyciągnął wnioski z zeszłorocznej katastrofalnej awarii Optus. Tymczasem Taylor zdaje się być zdeterminowany, by strzelać samobójcze gole, zamiast naciskać na rząd.