Ukraińskie drony złożyły w piątek czwartą wizytę w ciągu 16 dni w rosyjskim porcie nad Morzem Czarnym w Tuapse, najwyraźniej niezadowolone z poprzednich trzech prób dekorowania rafinerii. Ukraińska służba bezpieczeństwa SBU potwierdziła atak na port i rafinerię, które razem czynią Tuapse kluczowym węzłem w rosyjskiej sieci eksportu ropy. Lokalni rosyjscy urzędnicy przyznali, że trwa wielka akcja gaśnicza, ale na szczęście nie odnotowano ofiar śmiertelnych. Rafineria została trafiona i podpalona co najmniej dwa razy od 16 kwietnia, wstrzymując produkcję i fundując miastu gęste, czarne chmury dymu, podczas gdy plamy ropy zniszczyły linię brzegową tego popularnego kurortu – bo nic tak nie mówi „wakacje” jak toksyczne błoto na plaży.

Rosyjskie władze twierdzą, że usunęły ponad 13 300 metrów sześciennych oleju opałowego i skażonej gleby wzdłuż wybrzeża. Państwowa telewizja dzielnie wysłała reportera, by stanął na poczerniałej plaży i zademonstrował łopatą, jak głęboko wsiąkła sącząca się brud. To ten rodzaj reklamy wakacji, który sprawia, że przemyślisz wyjazd na rosyjską Riwierę.

Tego samego dnia Rosja wystrzeliła prawie 410 dronów na Ukrainę, raniąc 10 osób w zachodnim mieście Tarnopol. Ukraińskie siły powietrzne poinformowały, że zestrzeliły lub zneutralizowały 388 z nich na północy, południu, w centrum i na zachodzie kraju. W Tarnopolu, około 150-200 km od granicy z Polską, burmistrz zgłosił uszkodzenia obiektów przemysłowych i infrastrukturalnych. W centralnym obwodzie czerkaskim zestrzelono 19 dronów, ale nie wcześniej niż uszkodziły żłobek, szkołę, siedem domów prywatnych i linię energetyczną. Kobieta została ranna w obwodzie winnickim, gdzie zniszczono budynek. Pod Odessą dzienny atak uszkodził dach centrum handlowego i wywołał pożar; prezydent Zełenski powiedział, że rannych zostało co najmniej pięć osób.

Tymczasem Ukraina ogłosiła plany reformy armii tego lata, aby zaradzić niedoborom piechoty i zwolnieniu najdłużej służących żołnierzy – problem, który stał się pilny po czterech latach wojny. Zapał do służby podobno osłabł z powodu słabego szkolenia, wątpliwego wsparcia i brutalnych oficerów poborowych. „Teraz, w maju, wszystkie kluczowe szczegóły zostaną sfinalizowane” – powiedział Zełenski na Telegramie. „W czerwcu reforma się rozpocznie – a pierwsze rezultaty muszą być już w czerwcu”. Obiecał wyższe wynagrodzenie dla piechoty, oświadczając, że ukraiński piechur trzymający linię frontu musi czuć, że państwo naprawdę go szanuje. Zełenski zauważył również, że Ukraina musi być gotowa do walki, jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia pokojowego. Minister obrony Mychajło Fedorow nazwał zmiany „systemową” transformacją armii.

I w zwrocie akcji, który mógłby pochodzić tylko z najbardziej kreatywnych oszustw pracy na świecie, prokuratorzy w Peru ogłosili, że badają domniemaną sieć handlu ludźmi, która oferowała Peruwiańczykom fałszywe prace w Rosji, tylko po to, by zmusić ich do walki w moskiewskiej wojnie. Biuro prokuratora generalnego poinformowało, że osoby, w tym byli wojskowi i policjanci, były rekrutowane za pośrednictwem mediów społecznościowych za pomocą zwodniczych ofert dobrze płatnej pracy w ochronie. Po przybyciu do Rosji ofiary były rzekomo zmuszane do udziału w operacjach bojowych. Prawnik rodzin ofiar powiedział lokalnym mediom, że 13 Peruwiańczyków zginęło w wojnie na Ukrainie – ponure przypomnienie, że niektóre oferty pracy są zbyt piękne, by były prawdziwe, zwłaszcza jeśli wiążą się z darmową wycieczką do strefy wojny.