Ta adaptacja powieści Elin Hilderbrand wygląda przepięknie, co dobrze, bo bycie pięknym to jedyne ciężkie zadanie, jakie stawia przed kimkolwiek. „Pięciogwiazdkowy weekend” to idealny serial na plażę, zaadaptowany przez Bekah Brunstetter z idealnej książki na plażę autorstwa bestsellerowej pisarki Elin Hilderbrand. Miesza kicz, melodramat, żarty i autentyczne uczucia w idealnych proporcjach przez osiem odcinków. To eskapistyczna rozrywka, która w opowieści o pięciu przyjaciółkach relaksujących się i zdradzających sekrety podczas nienagannie zaaranżowanego długiego weekendu w Nantucket nie zawiera absolutnie nic, co mogłoby nas zmartwić. Wskakuj, mówi ciepło każdym przepięknym ujęciem wyspiarskiego wybrzeża, woda jest cudowna.

Weekend organizuje Hollis (Jennifer Garner), influencerka kulinarna o zacięciu tradycyjnej żony, która niedawno straciła męża, Matthew (Josh Hamilton), w wypadku samochodowym. Wszystko to dzieje się poza ekranem; po tym, jak policja przyjeżdża do domu, by przekazać złe wieści, szybko przenosimy się sześć miesięcy później. To odpowiednik książki dla dzieci, która bez oglądania się wstecz uśmierca rodziców, by mogła zacząć się zabawa. I zaczyna się, w ciepłym, przyjemnym serialu, którego podejście do stawiania tej grupy kobiecych postaci na pierwszym planie jest niezwykle odświeżające.