Kontynuując szlachetną misję sprawiania, by kosmos wydawał się nieco mniej odległy, NASA ogłosiła w czwartek, że jej serwis streamingowy, NASA+, jest już dostępny na Amazon Fire TV za pośrednictwem Fire TV Channels. Użytkownicy Fire TV mogą uzyskać dostęp do treści, pytając Alexę+ na kompatybilnych urządzeniach, bo nic tak nie mówi „eksploracja kosmosu” jak krzyczenie na wirtualnego asystenta.

Przyszłe programy mogą obejmować starty misji naukowych, lot testowy w celu spotkania i dokowania z systemami lądowania załogowego, robotyczne dostawy na Księżyc oraz pierwszą załogową misję Artemis na Księżyc. I tak, NASA+ pozostaje darmowy i bez reklam w aplikacji NASA i na stronie internetowej, na wypadek gdybyś chciał oglądać starty rakiet bez przerwy reklamowej na leki na zaburzenia erekcji.

„Ustawa o Narodowej Aeronautyce i Przestrzeni Kosmicznej z 1958 roku nakazuje nam dzielić się naszą historią eksploracji kosmosu z jak najszerszą publicznością, a nasi partnerzy streamingowi pomagają nam to osiągnąć” – powiedziała Rebecca Sirmons, dyrektor generalna NASA+ w siedzibie agencji w Waszyngtonie. „Artemis II poruszył serca i umysły widzów na całym świecie, inspirując pokolenie Artemis. Pracując nad budową pierwszej bazy księżycowej ludzkości, będziemy nadal dostarczać przejrzyste, angażujące treści na każdym kroku”.

Na początku tego roku podczas wydarzenia Ignition NASA podzieliła się planami śmiałej ścieżki naprzód – w tym kolejnymi misjami Artemis i pierwszą bazą księżycową – bo najwyraźniej Księżyc potrzebuje stałej publiczności. To partnerstwo to kolejny krok w obietnicy NASA udostępniania treści misji i edukacyjnych na wielu urządzeniach, abyś mógł oglądać lądowanie na Księżycu, czekając na swoją paczkę z Amazon.