Lenovo ogłosiło 14. generację ThinkPada X1 Carbon na targach CES 2026, zgarniając nagrodę Najlepszy laptop CES za innowacyjną modułową konstrukcję i dbałość o naprawialność, zdobywając imponujące 9/10 od standardu naprawialności iFixit. Tak, to ThinkPad przez i przez, z premium akcentami charakterystycznymi dla linii X1: 2,8K OLED, 64 GB RAM i haptyczny touchpad. Ale główną cechą jest to, co pod maską: przeprojektowana, modułowa budowa, która pozwala użytkownikom (lub działom IT) łatwo uzyskać dostęp i wymieniać poszczególne komponenty, w tym baterię, klawiaturę i porty – wydłużając cykl życia i umożliwiając zespołom wymianę i modernizację według własnego uznania.

X1 Carbon Gen 14 wprowadził "Space Frame", dwustronną płytę główną, aby zapewnić łatwy dostęp do wewnętrznych komponentów, czyniąc je indywidualnie wymienialnymi za pomocą standardowych śrubek na spodzie urządzenia. To mile widziany ruch ze strony dużego producenta laptopów – i to w flagowym modelu, nie mniej. Gdy koszt RAM i pamięci masowej stale rośnie bez końca w zasięgu wzroku (a wraz z nimi koszt urządzeń konsumenckich), laptopy z serwisowalnymi i modernizowalnymi komponentami stają się coraz bardziej atrakcyjne. Ale w tym duchu, sama pamięć nie jest modernizowalna, co Lenovo twierdzi, że może pojawić się w innych modelach w przyszłości. Jest też drogi – to w końcu X1 Carbon – rozwiewając wszelkie wyobrażenia, że modułowość idzie w parze z przystępnością cenową.

Przez lata konsumenci w dużej mierze pogodzili się z tym, że trzeba wymienić cały laptop, jeśli bateria padnie lub stracisz port USB, a producenci chętnie to ułatwiali. Urządzenia takie jak X1 Carbon Gen 14 popychają mainstreamowe laptopy we właściwym kierunku, ale jeszcze nie zmieniają całkowicie gry. Przylutowany RAM w ThinkPadzie X1 Carbon Gen 14 utrzymuje go w segmencie premium, zaczynając od 2199 dolarów za konfigurację z Intel Core Ultra 5, 32 GB RAM i 256 GB SSD. Przynajmniej jest szybki; 64 GB RAM to LPDDR5X-9600MT/s, podczas gdy 32 GB działa z prędkością 8533MT/s. Użytkownicy szukający długowieczności prawdopodobnie będą chcieli wybrać 64 GB pamięci, jeśli celem jest zabezpieczenie urządzenia na przyszłość, co dodatkowo podnosi cenę.

Część tego, co czyni modułowość tak atrakcyjną, to jednak możliwość wybierania poszczególnych elementów, dając konsumentom opcję tańszych konfiguracji. Lenovo podchodzi ostrożniej, umieszczając konstrukcję Space Frame w drogim flagowcu, ale chciałbym zobaczyć przyszłe iteracje tego modułowego podejścia w przystępnych cenowo urządzeniach. Sprzęt jest zgodny z tym, czego można oczekiwać od X1 Carbon: 32 GB lub 64 GB RAM, do Intel Core Ultra 7 355 "Panther Lake" z vPro (LPE-rdzenie do 3,60 GHz, P-rdzenie do 4,80 GHz z Turbo Boost, 8 rdzeni, 8 wątków, 12 MB cache), Wi-Fi 7, mnóstwo I/O i opcja 5G z wbudowaną funkcją eSIM.

Dostępnych jest kilka opcji wyświetlacza, które obejmują cały zakres cen. Na szczycie masz 2,8K OLED z dotykiem, 500 nitów jasności i 120 Hz VRR, a na dole 60 Hz WUXGA IPS bez dotyku. OLED jest z pewnością imponujący, ale wyświetlacz IPS jest również całkowicie w porządku. Moja jednostka testowa miała IPS z 500 nitami i nadal wygląda i czuje się jak premium biznesowe urządzenie. Jakość wykonania jest dokładnie taka, jakiej oczekujesz od ThinkPada: solidna i premium, choć bez fajerwerków. Konstrukcja z włókna węglowego skutkuje niezwykle lekką obudową ważącą poniżej 1 kg (około dwóch funtów). Jest też bardzo cienki, mierząc zaledwie 0,6 cala w najgrubszym punkcie z tyłu, ale zwężając się do cienkiego punktu z przodu, co podkreśla jego lekkość.

Typowy zestaw portów, jakiego można oczekiwać od ThinkPada, jest tutaj obecny, w tym USB-C Thunderbolt 4 po obu stronach urządzenia (ogromna poprawa jakości życia). Jeśli chodzi o touchpad, możesz wybrać opcję haptyczną lub pozostać przy klasycznym designie ThinkPada z trzema przyciskami, a klawiatura jest tutaj doskonała, jak można się spodziewać. 1,5 mm skoku klawiszy jest fantastyczne, a