Czarna labradorka o imieniu Tokyo dostała więcej, niż się spodziewała podczas wędrówki na Ben Nevis w zeszły weekend, gdy połknęła porzucone konopie i natychmiast straciła władzę w nogach, dryfując między przytomnością a nieprzytomnością. Właścicielka Christina Bluhme, trenerka psów z Esher w Surrey, była w połowie drogi na szczyt o wysokości 4413 stóp (1345 metrów), gdy Tokyo zaczęła wykazywać objawy. Zespół ratownictwa górskiego Lochaber znosił nieprzytomną 25-kilogramową labradorkę na noszach w dół góry do lokalnego weterynarza. Bluhme opisała to doświadczenie jako „jeden z najstraszniejszych dni, jakie kiedykolwiek przeżyłam”, dodając: „Naprawdę myślałam, że ją stracę”. Na szczęście Tokyo w pełni wyzdrowiała następnego dnia, a weterynarze potwierdzili, że przyczyną były konopie pozostawione na szlaku. Bluhme wyraziła wdzięczność zespołowi ratowniczemu i weterynarzom oraz przypomniała innym właścicielom psów: „Proszę pamiętać, że porzucone narkotyki i inne toksyczne substancje można czasem znaleźć nawet w najpiękniejszych miejscach na łonie natury”. Zespół ratownictwa górskiego Lochaber pochwalił zespół weterynaryjny z Crown Vets w Fort William. Według Vets Now, psy mają więcej receptorów kannabinoidowych w mózgu niż ludzie, co czyni je bardziej podatnymi na działanie marihuany. Objawy mogą pojawić się w ciągu 30 do 90 minut i obejmują utratę równowagi, potykanie się, niemożność stania, kapanie moczu, rozszerzone źrenice i szkliste oczy. To zdarzenie przypomina podobny przypadek w Somerset w 2024 roku, gdzie dwa psy, Margot i Willow, zachorowały po spożyciu ludzkich odchodów z dodatkiem konopi w rezerwacie przyrody Winscombe.