W piątkowy wieczór ponad 45 000 osób zebrało się na Yankee Stadium nie po to, by oglądać baseball, ale by zrobić coś o wiele bardziej nowojorskiego: oglądać Jay-Z świętującego 30. rocznicę *Reasonable Doubt*. Był to pierwszy z trzykoncertowej rezydencji, z piątkiem poświęconym *Reasonable Doubt* i sobotą zarezerwowaną dla *The Blueprint*, który w tym roku kończy 25 lat. Przez obie noce Jay-Z dowodził skromną scenografią – bo jak powiedział dyrektor kreatywny Willo Perron dla *Wired*, „elementem wyróżniającym w show Jay-Z jest Jay-Z” – przy wsparciu gości, w tym Beyoncé, Nasa, Eminema, Slick Ricka i jego córki, Blue Ivy Carter.

Pierwsza noc rozpoczęła się niespodziewanym duetem z Beyoncé przy „Can’t Knock the Hustle”, po którym nastąpiły solowe kawałki, takie jak „Made In America (Freestyle)” i „Brooklyn’s Finest”. Blue Ivy Carter towarzyszyła mu na pianinie, wprowadzając „Feelin’ It”, a inni goście to Memphis Bleek, Jaz-O, Alicia Keys (bo nie można grać na Yankee Stadium bez „Empire State of Mind”) i Nas. W sobotę raper pobił rekord sprzedaży biletów na Yankee Stadium, skupiając się na *The Blueprint* i otwierając koncert „The Ruler’s Back” wraz z Slick Rickiem. Eminem pojawił się przy „Renegade”, a Pharrell dołączył na pięć piosenek. „HOV to największy wszech czasów” – oświadczył Pharrell. „To nie podlega dyskusji”.

Jay-Z wróci na Yankee Stadium dziś wieczorem na trzeci i ostatni koncert, zatytułowany Extra Innings. Jesienią zabierze rocznicową produkcję do Londynu, Paryża i Los Angeles.