Niezmienne dystrybucje Linuksa powoli stają się coraz popularniejsze, bo nic nie mówi "bezpieczeństwo" tak jak system plików, który nie pozwala ci niczego dotknąć. Dla niewtajemniczonych: niezmienna dystrybucja Linuksa montuje pewne katalogi - jak /usr, /var i /etc - jako tylko do odczytu, co jest świetną wiadomością dla każdego, kto kiedykolwiek przypadkiem usunął swoje pliki systemowe o 2 w nocy.

Deweloperzy Fedory, wiecznie przesadzający, stworzyli dwie takie dystrybucje: Silverblue i Kinoite. Obie są niezmienne w rdzeniu, więc prawdziwe pytanie brzmi: czy chcesz, aby twój pulpit wyglądał jak zaprojektowany przez minimalistycznego mnicha (GNOME), czy jak nieco bardziej uporządkowana wersja Windows (KDE Plasma)? Zanurkujmy.

Fedora Kinoite to atomowa/niezmienna dystrybucja Fedory dedykowana KDE Plasma. Otrzymujesz tę samą niezmienną bazę i atomowe aktualizacje, ale z pulpitem, który nie wymaga dyplomu z filozofii, aby nawigować. KDE Plasma oferuje dolny panel, menu pulpitu, zasobnik systemowy i ikony szybkiego uruchamiania - właściwie wszystko, czego oczekujesz od pulpitu, który cię nie nienawidzi. Jest też wysoce konfigurowalny, na wypadek gdybyś chciał spędzić weekend na dostosowywaniu obramowań okien zamiast, powiedzmy, wyjść na zewnątrz.

Ale jest haczyk: gdy otworzysz KDE Discover (sklep z aplikacjami), odkryjesz, że Flathub nie jest domyślnie włączony. Więc jeśli chcesz zainstalować LibreOffice, pochodzić będzie z repozytoriów Fedory - chyba że ręcznie włączysz Flathub w Ustawieniach. Nasz nieustraszony reporter potwierdził to, uruchamiając flatpak list po instalacji LibreOffice, znajdując org.libreoffice.LibreOffice, a następnie próbując zainstalować pliki RPM, tylko po to, by odkryć, że /usr/share/rpm jest zamknięty jak skarbiec. Bo to właśnie oznacza niezmienność: nie możesz tak po prostu wejść i zapisywać do katalogów systemowych. Aplikacje muszą być instalowane przez kontenery (Flatpak), co jest nieco wolniejsze, ale znacznie bezpieczniejsze - jak zapinanie pasów podczas jazdy wózkiem golfowym.

Fedora Silverblue, przeciwnie, jest rodzeństwem w smaku GNOME. GNOME jest minimalistyczny i nie przeszkadza, co jest świetne, jeśli tradycyjne układy pulpitu rozpraszają cię. Nie jest też dla każdego - zwłaszcza jeśli lubisz pasek zadań, który faktycznie pokazuje otwarte okna. Ale Silverblue ma jedną zabójczą funkcję: Flathub jest domyślnie włączony. Więc gdy idziesz zainstalować aplikację, możesz wybrać między repozytoriami Fedory i Flathuba bez dodatkowych kroków. To małe rzeczy ułatwiają życie.

Obie dystrybucje oferują ten sam niezmienny system plików, atomowe aktualizacje i możliwość "rebasingu" - przełączania między wersjami za pomocą polecenia rpm-ostree rebase fedora:fedora/44/x86_64/cosmic-atomic. Tak, możesz wypróbować pulpit COSMIC, jeśli KDE Plasma lub GNOME nie są w twoim stylu. Ale na razie wybór sprowadza się do jednego pytania: czy chcesz pulpit, który przypomina czysty biały pokój (Silverblue), czy taki, który przypomina nieco bałaganiarski, ale funkcjonalny warsztat (Kinoite)? Tak czy inaczej, otrzymujesz bezpieczny, niezawodny system operacyjny z szybkością Fedory Linux. Twój ruch.