Chińskie władze mają dość twoich tajemniczych miliarderów-mężów i zakazanych romansów – przynajmniej gdy towarzyszy im miękka pornografia lub nadmierna przemoc. Krajowa Administracja Radia i Telewizji nakazała urzędnikom prowincjonalnym kontrolę lokalnie produkowanych mikrodramatów w ramach dwumiesięcznej kampanii na rzecz „czystego i zdrowego” przemysłu.

Kampania celuje w osiem rodzajów nieodpowiednich treści, w tym miękką pornografię, „wypaczone poglądy na małżeństwo i związki” oraz – w ruchu, który nikogo nie zdziwi – „ostentacyjne okazywanie bogactwa”. Bo nic tak nie mówi „czysto i zdrowo” jak mówienie filmowcom, że ich miliarderskie fantazje są zbyt dosłowne.

Mikrodramaty, te serializowane, stworzone na telefony klipy, które eksplodowały popularnością na całym świecie, słyną z dzikich, szybkich fabuł – tajemniczy miliarderzy-mężowie, zakazane romanse i okazjonalne krwawe zemsty – wszystko po to, by przykuć widzów do ekranów. Krytycy zauważają jednak, że wiele programów zawiera nadmierną przemoc lub seksualizowane postacie, co najwyraźniej nie współgra z wizją rządu dotyczącą „zdrowego ekosystemu treści”.

Lokalne władze przeprowadzą kontrole w firmach produkcyjnych, które muszą niezwłocznie naprawić wszelkie problemy. Sam regulator również przeprowadzi inspekcje i zaktualizuje przepisy na podstawie swoich ustaleń. Bo nic tak nie mówi „wielkie znaczenie dla tworzenia zdrowego ekosystemu treści” jak niespodziewany audyt.

To nie pierwsze rodeo Chin w kwestii porządkowania wibracji online. W 2025 roku rząd rozpoczął oddzielną dwumiesięczną kampanię przeciwko „pesymistycznym nastrojom” – celując w narracje sugerujące, że nauka i ciężka praca są „bezużyteczne” lub promujące „zmęczenie światem”. Administracja Cyberprzestrzeni stwierdziła, że celem jest zwalczanie negatywności i „tworzenie bardziej cywilizowanego i racjonalnego środowiska online”. To prawie tak, jakby wyzwania gospodarcze, takie jak bezrobocie i ostra konkurencja o pracę, powodowały niepokój wśród młodych, ale hej, przynajmniej mikrodramaty będą mniej materialistyczne.