W dzisiejszym teatrze politycznym Tony Burke zlekceważył partię One Nation Pauline Hanson jako zagrożenie dla swojego mandatu, twierdząc, że senator „nienawidzi mojej części Sydney”. Wypowiedź ministra padła, gdy Penny Wong wkroczyła do walki, deklarując, że „nie interesują” jej wysiłki fundraisingowe One Nation – które partia twierdzi, że przekroczyły 1,5 miliona dolarów w ostatnim dniu, choć liczby te są tak samo zweryfikowane jak obietnica polityka.

Wong, zawsze dyplomatka, przeniosła uwagę na politykę, wyrażając obawę, że „Partia Liberalna i One Nation wydają się współpracować” oraz że „głos na One Nation to tak naprawdę głos na Partię Liberalną, a głos na Partię Liberalną to tak naprawdę głos na One Nation”. To polityczny uroboros, który przyprawiłby o zawrót głowy nawet najbardziej doświadczonego stratega.

W sprawach globalnej wagi Wong zauważyła, że Australia „nie jest głównym graczem na Bliskim Wschodzie”, ale może „dołączyć swój głos do innych wzywających do wynegocjowanego zakończenia konfliktu”. Kruche zawieszenie broni, przypomniała, pozostaje tak stabilne jak domek z kart na wietrze – co zamierza omówić z Wielką Brytanią dzisiaj, prawdopodobnie przy herbacie i wspólnym poczuciu skromnego wpływu.