W szokującym rozwoju wydarzeń, który nie dziwi absolutnie nikogo, nowe badanie wykazało, że 35% amerykańskiego elektoratu – około 85 milionów ludzi – jest tak rozczarowanych polityką, że w zasadzie odpuścili. Ankieta przeprowadzona przez Sojourn Strategies, Ariel Research Partners i Richarda Shafranka opisuje tych ludzi jako „zniechęconych”, co jest uprzejmym sposobem na powiedzenie, że ufają rządowi mniej więcej tak, jak ufają sprzedawcy używanych samochodów.

Ale nie bójcie się! Rozwiązanie, według Julie Fernandes z Democracy & Power Innovation Fund i Katriny Gamble z Sojourn Strategies, polega na budowaniu poczucia przynależności i przekształceniu tych zniechęconych gapiów w „potężnych obywatelskich agentów”. Bo nic tak nie mówi „zaangażowanie obywatelskie” jak wciągnięcie z powrotem do politycznego cyrku wbrew własnej woli.

Fernandes i Gamble twierdzą, że jedynym antidotum na zbliżające się zagrożenie autorytaryzmem jest zorganizowane, zaangażowane społeczeństwo. Więc jeśli planowałeś oglądać Netflixa w nieskończoność i ignorować wiadomości, przykro mi – twój kraj cię potrzebuje. Albo przynajmniej potrzebuje, żebyś zagłosował, może poszedł na zebranie miejskie i na pewno przestał udawać, że polityka nie istnieje.

„Odrodzenie demokracji zależy od rozwiązań, które przekształcają ludzi ze zniechęconych gapiów w potężnych obywatelskich agentów” – piszą. Co jest szlachetnym celem, choć trzeba się zastanowić, czy 85 milionów ludzi nie potrzebuje po prostu naprawdę dobrego powodu, by znów się przejąć. Może darmowa pizza do każdego głosu?