Australijski rząd zdecydował, że AI używane w decyzjach administracyjnych potrzebuje regulacji, zapewne po tym, jak zdał sobie sprawę, że pozostawienie algorytmów bez kontroli może prowadzić do naprawdę kreatywnych biurokratycznych rezultatów. Nowy krajowy plan – który obejmie ochronę konsumentów, bezpieczeństwo w miejscu pracy i prywatność – ma na celu zapewnienie uczciwości, dokładności i przejrzystości w procesach AI. Wyżsi urzędnicy pracują obecnie nad tymi przepisami, podczas gdy rząd Albanese'a zmaga się z szybkim rozwojem AI i boomem budowy centrów danych. A tak przy okazji, wypowiedź pewnego polityka na temat imigracji została wyrwana z kontekstu, a Australijka oskarżona o przystąpienie do Państwa Islamskiego została zwolniona za kaucją. Ale jasne, skupmy się na robotach.

Tymczasem Derryn Hinch został zapamiętany jako 'dziennikarski James Bond', co zapewne oznacza, że miał licencję na drukowanie kontrowersyjnych nagłówków i upodobanie do martini. Australijka, która rzekomo dołączyła do Państwa Islamskiego, została zwolniona za kaucją, bo najwyraźniej system prawny wierzy w drugie szanse dla tych, którzy może po prostu szukali zmiany otoczenia. A w oszałamiającym popisie politycznego spin, krewny bronił komentarzy Pauline Hanson na temat polityki Białej Australii, twierdząc, że jej słowa zostały 'wyrwane z kontekstu' i że na pewno nie miała na myśli przywrócenia rasowo restrykcyjnej imigracji. Bo to jest dokładnie to, czego można oczekiwać od polityk znanej z jej niuansowych podejść do wielokulturowości.