W oszałamiającym pokazie 'jak pogorszyć i tak złą sytuację', trwająca pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę pozostawia cywilów bezbronnymi wobec powtarzających się śmiertelnych ataków, podczas gdy pracownicy humanitarni i kluczowe obiekty są celem ataków i niszczone. Bo najwyraźniej, kiedy już popełniasz zbrodnie wojenne, dlaczego nie dodać 'bombardowanie ludzi próbujących pomóc' do listy?
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała, że magazyn ONZ w Dnieprze został trafiony nie raz, nie dwa, ale trzy razy - najpierw w poniedziałek, potem dwukrotnie w piątek. Obiekt zawierał zapasy medyczne przeznaczone dla placówek zdrowia na linii frontu. 'Wszystko zostało zniszczone' - ubolewała agencja, prawdopodobnie wpatrując się w stertę gruzu, która kiedyś była bandażami i lekarstwami.
Po pierwszym ataku WHO, w geście, który krzyczy 'przewidzieliśmy to', zaczęła przenosić zapasy. Pracownik agencji i kilku kierowców właśnie opuściło miejsce 7 sierpnia, zanim nastąpił drugi atak. Godziny później trzeci atak zniszczył budynek. Bez ofiar, bo nawet wszechświat ma poczucie ironii.
W sumie zespoły WHO zdołały uratować 130 z około 300 palet, przenosząc je w inne miejsce, zanim magazyn obrócił się w pył. Obiekt zawierał zapasy o wartości szacowanej na 500 000 dolarów - teraz to droga sterta gruzu.
'Ten magazyn zawierał zapasy, które miały utrzymać usługi ratujące życie na linii frontu' - powiedział Hans Kluge, dyrektor regionalny WHO na Europę, z takim rozdrażnieniem, jakie wynika z powtarzania się przez trzy lata. 'Jego zniszczenie oznacza mniej leków, mniej sprzętu i mniejszą zdolność do leczenia chorych i rannych. Te ataki muszą się teraz skończyć'.
Tymczasem w zdumiewającym przypadku 'garnku, który woła czarny', rosyjskie władze poinformowały, że ukraińskie ataki na magazyn zabiły pięć osób w obwodzie moskiewskim we wtorek i siedem na plaży w obwodzie krasnodarskim w poniedziałek. Bo nic tak nie mówi 'jesteśmy tymi dobrymi' jak bombardowanie plaży.
Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku miało miejsce 3149 ataków na opiekę zdrowotną i 240 zgonów, według danych WHO. Globalny portal agencji pokazuje łącznie 72 ataki na magazyny i 646 przypadków, w których zapasy zostały naruszone. To mnóstwo momentów 'ups, przypadkiem zbombardowaliśmy szpital'.
Agencja ONZ ds. uchodźców, UNHCR, również podkreśliła, jak 'nasilające się' rosyjskie ataki na Ukrainie uderzyły w obiekty prowadzone przez jej partnerów w ostatnich tygodniach, zakłócając operacje humanitarne. Ataki te obejmowały nalot, który zniszczył magazyn i biuro partnerskiej organizacji pozarządowej Proliska w Pawłohradzie w obwodzie dniepropietrowskim. Bez ofiar, ale atak zniszczył zapas materiałów schronieniowych UNHCR przeznaczonych dla osób, których domy zostały uszkodzone przez ostrzał. Bo oczywiście, że tak.
Ten atak nastąpił po wcześniejszym uderzeniu Rosji 20 maja, kiedy rakieta trafiła w wynajmowany przez UNHCR magazyn w Dnieprze. Wtedy zginęły dwie osoby, inne zostały ranne, a około 900 palet podstawowych artykułów pomocy i materiałów schronieniowych o wartości ponad miliona dolarów zostało zniszczonych. Wszystkie artykuły pomocy były gotowe do dystrybucji dla przesiedleńców i osób dotkniętych wojną w regionach przyfrontowych. Teraz to po prostu drogi konfetti.
UNHCR współpracuje z władzami, partnerami i innymi agencjami ONZ, aby uzupełnić krytyczne zapasy pomocy i znaleźć alternatywną przestrzeń magazynową, bo najwyraźniej przechowywanie pomocy to obecnie zawód wysokiego ryzyka.
W aktualizacji z zeszłego piątku Biuro ONZ ds. koordynacji pomocy humanitarnej (OCHA) poinformowało, że co najmniej 10 cywilów zginęło w ciągu 24 godzin, a ponad 120 zostało rannych. Obwód dniepropietrowski był najbardziej dotknięty - pięć osób zginęło, a 16 zostało rannych. W obwodzie charkowskim ataki zabiły dwie osoby i zraniły 18 po uderzeniu w stację kolejową w mieście Łozowa. Bo pociągi to oczywiście cele wojskowe.
Gdzie indziej ataki zabijały i raniły cywilów w obwodach donieckim, chersońskim, odeskim, sumskim i zaporoskim. Atak na statek cywilny w obwodzie odeskim zabił jednego marynarza i ranił