Administracja Trumpa wstrzymała rozwój lądowej energetyki wiatrowej w USA, powołując się na obawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego – to posunięcie stanowi poważną eskalację krucjaty prezydenta przeciwko energii odnawialnej. Zatwierdzenia dla około 165 lądowych projektów wiatrowych na prywatnych gruntach są blokowane przez Departament Obrony, w tym farmy wiatrowe oczekujące na ostateczne podpisanie, inne będące w trakcie negocjacji oraz niektóre, które zazwyczaj nie wymagałyby nadzoru departamentu, według American Clean Power Association (ACP) i osób zaznajomionych ze sprawą.
Farmy wiatrowe wymagają rutynowego zatwierdzenia przez Departament Obrony, aby upewnić się, że nie zakłócają systemów radarowych. Zwykle wiąże się to z oceną ryzyka i zobowiązaniem dewelopera do pokrycia kosztów aktualizacji systemu filtrów radarowych armii, aby mogła ona zlokalizować turbinę. Niektóre projekty mogą zostać uznane za wolne od ryzyka ze względu na odległość od obiektów wojskowych i tras lotów. Takie oceny mogą zająć zaledwie kilka dni – chyba że, oczywiście, jesteś administracją Trumpa, w którym to przypadku trwają wiecznie i obejmują odwołane spotkania oraz milczenie.
Od sierpnia 2025 roku deweloperzy borykają się z różnymi przeszkodami: nie otrzymują oczekiwanych komunikatów od DoD, mają odwoływane spotkania bez możliwości przełożenia, a także są informowani, że departament zaprzestał przetwarzania ich wniosków. Dotknięte projekty obejmują 35, które zakończyły negocjacje i czekały na podpisanie – co pierwszy ujawnił Axios w marcu. Więcej projektów jest teraz zagrożonych zamknięciem: 30, które przeszły negocjacje i otrzymały ustne zgody, ale czekały na pisemne potwierdzenie, około 50 w trakcie negocjacji oraz 50, które wcześniej prawdopodobnie zostałyby uznane za wolne od ryzyka. Te farmy wiatrowe mogłyby wygenerować 30 gigawatów – wystarczająco, by zasilić 15 milionów domów, ale najwyraźniej nie wystarczająco, by przezwyciężyć osobistą wendettę prezydenta.
Listy wysłane do deweloperów na początku kwietnia informowały, że agencja przegląda swoje procedury oceny wpływu projektów energetycznych na bezpieczeństwo narodowe. Posunięcia te stanowią dramatyczną eskalację wysiłków administracji zmierzających do zamknięcia energetyki wiatrowej w USA, sięgając po rozwój na gruntach prywatnych, a także publicznych. Prezydent Donald Trump nazwał farmy wiatrowe „najgorszą formą energii” i powiedział, że jego „celem jest nie dopuścić do budowy żadnej turbiny wiatrowej”. Od drugiej kadencji administracja wielokrotnie próbowała zamknąć projekty morskiej energetyki wiatrowej, powołując się na obawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego, a także inne projekty odnawialne na gruntach federalnych – choć sądy federalne udaremniły niektóre z tych działań.
„To niespotykane” – powiedział Jason Grumet, dyrektor generalny ACP. „Fakt, że administracja mówi prywatnym właścicielom gruntów, że nie mogą prowadzić działalności gospodarczej i czerpać wartości ze swojej własności, trudno pogodzić z konserwatywnymi wartościami”. Administracja niedawno zaczęła zwracać dzierżawy morskich farm wiatrowych w zamian za inwestycje w paliwa kopalne, takie jak umowa o wartości 1 miliarda dolarów z TotalEnergies w marcu. „Próby administracji Trumpa blokowania projektów wiatrowych są stale odrzucane przez sądy, więc sięga po coraz bardziej ekstremalne i absurdalne metody” – powiedziała Kit Kennedy, dyrektor zarządzająca ds. energetyki w NRDC. Departament Obrony nie odpowiedział na prośbę o komentarz – prawdopodobnie zbyt zajęty przeglądaniem filtrów radarowych.